REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Akcje: Nowe minimum kilkunastomiesięcznej bessy, optymistycznie w krótkim terminie

2009-02-08 17:34
publikacja
2009-02-08 17:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje: Nowe minimum kilkunastomiesięcznej bessy, optymistycznie w krótkim terminie


W pierwszej połowie ubiegłego tygodnia mieliśmy do czynienia z mocnym spadkiem indeksu WIG20. Warszawska giełda zachowywała się bardzo słabo w porównaniu z innymi rynkami, prawdopodobnie byliśmy jedną z najsłabszych giełd świata. Przyczyną pesymizmu na rynku akcji była fala przeceny złotówki oraz obawy związane z możliwością pogłębienia kryzysu gospodarczego w państwach Europy Centralnej i Wschodniej. W poniedziałek WIG20 spadł o prawie 4%, we wtorek o blisko 5%. Ruch w dół zatrzymał się w środę na poziomie nowego minimum bessy – 1439.67 pkt. Na tym poziomie indeks tracił ok. 63.5% względem szczytu hossy z 2007 roku (spadek dokładnie o 2500 pkt.). Indeks WIG w momencie zejścia do czwartkowego minimum 22842.96 pkt. tracił 66.3%. W tym dniu WIG20 zaczął już odbijać. W czwartek indeks ten zyskał 0.5%, w piątek zmiana wyniosła +3.0%. Piątkowe zamknięcie znalazło się na poziomie 1531.73 pkt. W porównaniu do zamknięcia sprzed tygodnia oznacza to spadek o 63.2 pkt. (-4.0%).
 
Ostatnie sesje przyniosły wiec kontynuację rozpoczętego 6 stycznia trendu spadkowego. Ze szczytu 1921.47 pkt. indeks WIG20 spadł o 25.1%. Pierwszy miesiąc nowego roku należy zaliczyć do wyjątkowo nieudanych. Efekt stycznia skończył się po dwóch optymistycznych sesjach i w szybkim tempie wróciliśmy do trendu spadkowego wyższego rzędu – trwającego już od ponad piętnastu miesięcy ruchu w dół (w przypadku indeksu WIG już od prawie dziewiętnastu miesięcy). Odbicie z drugiej połowy ubiegłego tygodnia wygląda w tej chwili tylko na korektę załamania cen. W krótkim terminie sytuacja przedstawia się jednak nieco lepiej. W ciągu tygodnia indeks spadł o 4%, ale nie jest to spadek którego przy polepszającej się sytuacji głównych światowych rynków nie można szybko odrobić. Prawdopodobnym wariantem jest jak na razie obrona długoterminowego wsparcia w okolicy 1500 pkt. Dużo zależy oczywiście od sentymentu dotyczącego naszego regionu. Trudno powiedzieć czy ostatni optymizm indeksów amerykańskich i zachodnioeuropejskich przełoży się na powrót kapitału w stroną przecenionych tu walut i akcji. W piątek złoty się umocnił, ale podobnie jak w przypadku giełdy, taki ruch należy zaliczyć do korekcyjnych. Na pewno pozytywnie wyglądają ostatnie reakcje giełd na gorsze od oczekiwań dane makro. Publikowane w piątek w USA dane dotyczące liczby nowych miejsc pracy i stopy bezrobocia były złe, ale amerykańskie indeksy zyskały prawie 3%. Być może negatywne informacje zostały już w dużej mierze zdyskontowane i główne giełdy czeka wiosenna hossa w nadziei na zakończenie recesji lub przynajmniej ustabilizowanie tej nerwowej sytuacji gospodarczej? W końcu nawet w trakcie wielkiej depresji z lat 30-tych ubiegłego wieku na giełdach widać było okresy dużego optymizmu. Po latach wiadomo, że to jedynie ruchy korekcyjne w zakresie potężnej bessy. Jedno jest pewne – indeks WIG traci już prawie tyle, ile stracił w największej dotychczas bessie przynajmniej nowej historii warszawskiej giełdy, z okresu 1994-1995. Dno trendu spadkowego znalazło się wtedy niżej o 71.6%. Przed drugą wojną światową polska giełda spadła o ponad 90%, podobnie jak rynki zagraniczne. Na razie unikamy więc tego fatalnego scenariusza. Pytanie tylko, czy go rzeczywiście unikniemy. w20intra w20day w20tyg w20long
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~uwaga
swarzędz supr spekuła nie mogą rozwiązac spułki
~josik
kuzwa- powtórzyłem rzut monetą 2x i wyszło znowu 6/4 za spadkami.to wszystko
~josik
stoimy w rozkroku 50/50% wzrosty czy spadki?ekonomia mówi za spadkami ,psychologia spekuły zagraja pewnie też na spadki.Rzucenie monetą 10X wyszło 6/4 za spadkami.Orzeł okazał się zmęczony.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki