Akcje: Niezdecydowanie przy nowych szczytach kilkumiesięcznego trendu wzrostowego
Pierwsza sesja minionego tygodnia przebiegła pod znakiem osiągnięcia nowego rocznego maksimum indeksu WIG20 - 2186.30 pkt. Rynek zachowywał się dobrze z uwagi na optymizm światowych giełd. Sprzyjały mu publikowane w poprzedni piątek i poniedziałek, generalnie lepsze od oczekiwań amerykańskie dane makro. We wtorek nastąpiło u nas jednak osłabienie, indeks cofnął się o 1.2%. Sesja środowa to w przeważającej części dnia wahania i próby powrotu bliżej szczytów kilkumiesięcznej hossy. W końcówce notowań w reakcji na słabsze dane z USA nastąpiła jednak wyraźna przecena. Na zamknięciu indeks odnotował zmianę -3.3%. Oczywiście miało to wpływ na przebieg dwóch kolejnych sesji. W czwartek i piątek WIG20 podlegał wahaniom na niższym poziomie, w piątek utworzono tygodniowe minimum 2043.70 pkt. Ostatnie godziny piątkowych notowań przyniosły jednak ruch w górę, gdy opublikowano lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy. Tego dnia indeks zyskał prawie 2%, a zamknięcie znalazło się na poziomie 2116.05 pkt. W porównaniu do zamknięcia sprzed tygodnia oznacza to zmianę -21.5 pkt. (-1.0%).
Środek ubiegłego tygodnia pokazał, że inwestorzy coraz
chętniej realizują już zyski z kilkumiesięcznych wzrostów i niemal momentalnie
może zabraknąć popytu, a indeks WIG20 ulega wtedy znacznej przecenie. Przed
głębszą korektą ruchu w górę z lutowego dołka 1253.24 pkt. do wspomnianego
ubiegłotygodniowego szczytu 2186.30 pkt. (+74.5%) powstrzymuje nas atmosfera
hossy panująca na głównych światowych giełdach, której paliwem są wciąż lepsze
od oczekiwań dane makro i nadzieje związane z zakończeniem recesji oraz
początkiem nowej fazy globalnego wzrostu gospodarczego. Piątkowe dane z USA
dotyczące liczby nowych miejsc pracy były nadal ujemne, ale wielkość spadku
wypadła poniżej oczekiwań. Amerykańskie indeksy osiągnęły więc nowe szczyty
trendu wzrostowego i w piątek znalazły się najwyżej w tym roku. U nas środowe
cofnięcie skutecznie osłabiło zapał popytu, w piątek zabrakło już czasu i
determinacji by wrócić do okolic szczytu z początku tygodnia. Praktycznie od
trzech tygodni mamy do czynienia z wahaniami indeksu WIG20, które ograniczone są
od dołu poziomem ok. 2050 pkt., natomiast od góry strefą 2150-2200 pkt. To może
być jedynie płaska korekta po której rynek kontynuować będzie mocny ruch w górę
z utworzonego pół roku temu minimum. Najwięcej zależy oczywiście od rozwoju
sytuacji na głównych giełdach. Kupujących napędzają tam wspomniane dane makro,
ale pewne granice optymizmu muszą w końcu wystąpić. Wydaje się, że w ostatnich
tygodniach nasz rynek obawia się właśnie takiego wyczerpania optymizmu
światowych giełd. Technicznie biorąc nie ma potwierdzonych sygnałów zmiany
trendu, choć sytuacja wydaje się coraz bardziej napięta (w układzie tygodniowym
warto odnotować niedużą formację objęcia bessy – otwarcie ubiegłego tygodnia
znalazło się nad zamknięciem poprzedniego, ale zamknięcie ubiegłego tygodnia
było już poniżej otwarcia poprzedniego). Kilkutygodniowemu niezdecydowaniu
indeksu sprzyja też mieszana sytuacja akcji największych polskich spółek. Z
relatywnie mocnym zachowaniem akcji KGH kontrastuje słabość TPS, choć w krótkim
terminie można zauważyć, że relacje te się odwróciły. Prawdopodobnie decydującą
rolę odegra dalszy kierunek pozostających krótkoterminowo w fazie
niezdecydowania akcji banków. w20intra w20day w20tyg
w20long





























































