Akcje: Mocne cofnięcie w zakresie trzymiesięcznych wahań
W ubiegłym tygodniu indeks WIG20 tracił na wartości. Rynek kontynuował trend spadkowy, który rozpoczął się 6 stycznia z poziomu 1921.47 pkt. W poniedziałek zmiana wyniosła –1.4%. Negatywny wpływ miało zachowanie światowych giełd w reakcji na gorsze od oczekiwań dane z USA i strefy euro oraz obawy przed publikacją wyników spółek. Nasza giełda zachowywała się relatywnie gorzej, doszło napięcie związane ze spadkowym trendem złotego. Wtorkowa sesja również przyniosła spadek o 1.4%, ale z dziennego minimum indeks odbił o prawie 2%. Wydawało się, że w środę będziemy mieć do czynienia z korektą przeceny, WIG20 stracił jednak 3.7% w reakcji na publikowane tego dnia w USA dane dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej (spadek o 2.7%). W czwartek ruch w dół się pogłębił, indeks osiągnął tygodniowe minimum 1650.18 pkt. – najniżej od 2 grudnia, gdy minimum wyniosło 1642.99 pkt. Polepszenie sytuacji na giełdach światowych doprowadziło w końcu do odbicia indeksu w piątek, po serii siedmiu z rzędu niższych zamknięć i spadku z lokalnego szczytu 6 stycznia do czwartkowego dołka sięgającym aż -14.1% W piątek WIG20 zyskał 1.2%, ale mimo wszystko utworzył szóstą z rzędu czarną świecę (zamknięcie poniżej otwarcia). Piątkowe zamknięcie wyniosło 1705.23 pkt., co w porównaniu do zamknięcia poprzedniego tygodnia oznacza spadek o 112.1 pkt. (-6.2%).
Pierwsze sesje nowego roku miały optymistyczny przebieg, ale optymizm był krótkotrwały. Można nawet stwierdzić, że ulotnił się zadziwiająco szybko. Przed tygodniem zakładano, że jest to tylko powrót do zakresu grudniowej konsolidacji, ale gwałtowna przecena się nie zatrzymała - indeks WIG20 spadł o wspomniane 14.1%. Ruch w dół wpisuje się w zakres trzymiesięcznych wahań. Potencjalne wsparcie i dolne ograniczenie konsolidacji to strefa 1500-1600 pkt. Z drugiej strony rynek zatrzymuje wzrost w okolicy 1900 pkt. Pamiętamy z jak wielką łatwością przebijany był zakres 1900-2000 pkt. w październiku ubiegłego roku. Tymczasem już od trzech miesięcy indeks nie może wrócić nad te poziomy. Perspektywa powrotu do okolic 3000 pkt. jest jeszcze dalsza. Warto przypomnieć, że szczyt poprzedniej hossy 10 marca 2000 roku wyniósł 2510.50 pkt. Także i ten poziom jest po dziewięciu latach odległy. Oczywiście inwestor posiadający w całym tym okresie akcje ze składu indeksu WIG20 zarabiał jeszcze na dywidendach, ale skala osłabienia mimo wszystko pozostaje bardzo duża. Bessa z lat 2000-2001 w ciągu osiemnastu miesięcy przyniosła spadek o 61.0%. Okres trwania obecnej bessy jest zależny od tego który indeks bierzemy pod uwagę. W przypadku WIG trend spadkowy zaczął się 9 lipca ubiegłego roku, natomiast WIG20 utworzył jeszcze nieznacznie wyższe maksimum 29 października. Licząc w stosunku do październikowych dołków, indeks WIG w ciągu piętnastu miesięcy spadł o 64.4%, natomiast WIG20 w ciągu dwunastu miesięcy spadł o 62.7%. Zmiany są większe, choć porównywalne z bessą 2000-2001. To prowadzi do wniosku, że bessa z którą mamy do czynienia prawdopodobnie skończyła się w październiku ubiegłego roku. Jeśli jednak nie, to ruch w dół może zwiększyć się nawet do 70-90% względem ubiegłorocznego maksimum. Do tej pory największa bessa indeksu WIG to –71.6% (lata 1994-1995, okres trwania 12 miesięcy). Teraz najwięcej zależy od tego czy rynek utrzyma się w zakresie trzymiesięcznej konsolidacji. Ostatnie sesje zwiększyły niepewność i zaniepokoiły aktualnych posiadaczy akcji. w20intra w20day w20tyg w20long






























































