Akcje: Mocna przecena po osiągnięciu nowego szczytu średnioterminowego trendu wzrostowego
Przed tygodniem indeks WIG20 znajdował się w wyraźnym trendzie wzrostowym. W piątek osiągnięte zostało nowe roczne maksimum na poziomie 2416.97 pkt. Okazało się jednak, że był to moment zwrotny. Ubiegłotygodniowe notowania przebiegły pod znakiem mocnych spadków. Rynek wrócił do poziomów z których zaczął się wcześniejszy ruch w górę. Sesja poniedziałkowa przyniosła spadek o 1.3%. Wyglądało to jedynie na korektę optymizmu, ale we wtorek indeks uległ dalszej przecenie tworząc lukę w dół między 2359.00 i 2369.51 pkt. i tracąc 2.1%. W trakcie pierwszych sesji minionego tygodnia nasza giełda zachowywała się relatywnie słabiej względem głównych światowych rynków akcji, ale później to właśnie sytuacja innych giełd miała dla nas negatywne znaczenie. W środę WIG20 spadł o 2.4%, a w czwartek utworzył tygodniowe minimum 2245.42 pkt. Tego dnia mieliśmy do czynienia z odbiciem. Pozytywny był wpływ publikacji danych dotyczących wstępnej wielkości dynamiki PKB w USA w III kwartale (wzrost o 3.5%). Indeks WIG20 zamknął się wyżej o 1.5%. Notowania piątkowe nie przyniosły jednak kontynuacji odbicia. Rynek wahał się praktycznie w zakresie sesji czwartkowej, tracąc 1.4%. Zamknięcie wyniosło 2274.72 pkt., co względem zamknięcia sprzed tygodnia oznacza spadek o 137.5 pkt. (-5.7%).
Szybkie cofnięcie po przetestowaniu dolnych rejonów strefy
2400-2500 pkt. wzmacnia ten średnioterminowy opór – w październiku ubiegłego
roku w tym miejscu rozpoczęło się załamanie sprowadzające indeks w dół o ok.
1000 pkt. Widoczne od czwartkowej sesji zatrzymanie ostatniej przeceny również
nie znalazło się w przypadkowym miejscu. WIG20 zatrzymał się blisko
górnych ograniczeń wahań z sierpnia i września. Z technicznego punktu
widzenia może to być tylko ruch powrotny w kierunku przebitego wcześniej oporu.
Realizacji takiego scenariusza spodziewają się kupujący akcje w czwartek oraz
piątek. W tej chwili trudno ocenić czy rynek rzeczywiście wróci do trendu
wzrostowego i po raz kolejny testować będzie zakres 2400-2500 pkt. Wydaje się,
że decydujące znaczenie powinien mieć rozwój sytuacji na głównych giełdach. W
piątek amerykańskie indeksy uległy sporej przecenie, więc w krótkim terminie
raczej będziemy obserwować próbę kontynuacji trendu spadkowego. Ostatnie spadki
światowych giełd to głównie realizacja zysków po publikacji generalnie lepszych
od oczekiwań wyników kwartalnych amerykańskich spółek. Rynki obawiają się, że w
przyszłości trudno będzie utrzymać taką dynamikę wzrostu zysków,
wynikającą do tej pory głównie z zakrojonych na szeroką skalę planów
ratunkowych, wdrażanych w życie jeszcze w obliczu kryzysu kredytowego. Podobne
obawy dotyczą zresztą także wspomnianych danych o dynamice PKB w USA. Wzrost
gospodarczy w takiej skali może być trudny do utrzymania. Tymczasem światowe
giełdy znajdują się przy szczytach mocnej kilkumiesięcznej tendencji wzrostowej.
W obliczu niepewności inwestorzy wolą więc realizować zyski. U nas indeks WIG20
wrócił do poziomów osiągniętych w tym roku po raz pierwszy w końcówce sierpnia.
W średnim terminie nie ma już zdecydowanego trendu wzrostowego, choć przed
tygodniem giełda stanęła jeszcze na krawędzi paniki kupowania akcji. Spadek z
ostatnich sesji prawdopodobnie odłoży jednak w czasie kontynuację rozpoczętej w
lutym hossy. w20intra w20day w20tyg
w20long


























































