Akcje: Korekta trendu wzrostowego czy nowy trend spadkowy?
Miniony tydzień przyniósł pogłębienie spadku indeksu WIG20. Warszawski rynek akcji reagował na przecenę głównych światowych giełd. Sesja poniedziałkowa zakończyła się lekkim odbiciem i zmianą +0.4%, ale we wtorek mieliśmy do czynienia z luką bessy między 2393.22 i 2404.30 pkt. Indeks spadł wtedy o 1.2%. Środa, czwartek i piątek to próby odbicia z okolic poziomu 2400 pkt., ale spadek był codziennie pogłębiany – piątkowe minimum to 2348.62 pkt. W piątek zamknięcie wyniosło 2382.64 pkt., po dziennym wzroście o 0.8%. W porównaniu do zamknięcia sprzed tygodnia indeks WIG20 spadł o 25.1 pkt. (-1.0%).
W wyniku piątkowego odbicia skala tygodniowego
spadku indeksu nie była więc duża. Rynek pozostaje jednak w trendzie spadkowym i
dość mocnej korekcie ruchu w górę z przełomu roku. Ostatnia przecena zatrzymała
się nad strefą potencjalnego wsparcia, czyli ok. 2310-2370 pkt. W tym zakresie
WIG20 podlegał wahaniom w grudniu ubiegłego roku. Przebicie wsparcia otwierałoby
drogę do korekty całej hossy. Na razie wygląda to jedynie na cofnięcie w
ograniczeniach lekko wzrostowego kanału z którym mamy do czynienia od sierpnia
ubiegłego roku. Kluczowe znaczenie ma rozwój sytuacji na głównych światowych
giełdach, w tym przede wszystkim na giełdzie amerykańskiej. Notowania piątkowe
pokazały tam, że podaż jest wyjątkowo zdeterminowana. Mimo lepszych od oczekiwań
danych dotyczących wstępnej wielkości dynamiki PKB w IV kwartale, indeksy
pogłębiły spadek. Szczególnie słabo zachowują się akcje spółek technologicznych,
informatycznych – inwestorów rozczarowały wyniki kwartalne oraz prognozy na
przyszłość. W krótkim terminie wydaje się, że może dojść do jakiegoś odbicia i
prawdopodobnie pod to zagrał nasz rynek w piątek. Niewykluczone, że na początku
zbliżającego się tygodnia pewną poprawę zaobserwujemy również na giełdzie
amerykańskiej. W innym wypadku sytuacja strony popytowej byłaby dużo trudniejsza
– indeks WIG20 mógłby przetestować wyraźniej wspomnianą strefę wahań z grudnia.
Do tej pory trudno mówić o zmianie średnioterminowego trendu na spadkowy, nie ma
potwierdzonych sygnałów wskazujących odwrócenie dotychczasowej wzrostowej
tendencji. Indeks odbił się od psychologicznego oporu 2500 pkt. (maksimum
2501.61 pkt.), ale wciąż nie oddalił się na tyle w dół by wywołać rzeczywistą
panikę wśród posiadaczy akcji. Optymizm z przełomu roku utrzymał się do drugiej
połowy stycznia. Mieliśmy do czynienia z pozytywnym „efektem stycznia”, ale
wystarczyły dwa tygodnie spadków żeby zmienić nastroje. Jeśli poniedziałkowe
oczekiwania przed sesją w USA będą pozytywne, być może uda się stronie popytowej
obronić dotychczasowe dołki obecnego trendu. Sprzyjałby temu początek
nowego miesiąca. Jeśli korekta rzeczywiście nastąpi, potencjalnie ważnym oporem
i testem siły kupujących byłoby zachowanie rynku w obszarze spadkowej luki z 22
stycznia: 2441.40-2455.55 pkt. Tamten ruch w dół praktycznie rozpoczął
obserwowany teraz trend. W najbliższym czasie przynajmniej na naszym rynku ważne
będą publikacje wyników kwartalnych spółek, poza tym rolę odegrają kolejne
raporty kwartalne spółek amerykańskich. Oczekiwania skupią się także na
publikowanych w piątek danych z amerykańskiego rynku pracy (stopa bezrobocia,
liczba nowych miejsc pracy). w20intra w20day w20tyg
w20long





























































