Akcje: Kilkutygodniowe niezdecydowanie, indeks przedłuża wahania nad poziomem 2200 pkt.
W minionym tygodniu indeks WIG20 przedłużył wahania w zakresie konsolidacji po mocnym spadku do którego doszło na przełomie stycznia i lutego. Przebieg notowań był zmienny. W poniedziałek kupujący liczyli na wyraźniejsze odbicie, utworzone zostało maksimum tygodnia - 2284.74 pkt. Sesja wtorkowa to jednak spadek o ponad 1%, a po środowym przystanku i wahaniach na niższym poziomie, w czwartek indeks zszedł do tygodniowego minimum 2185.14 pkt., zbliżając się do lokalnego dołka z pierwszej połowy miesiąca (2165.20 pkt.), tracąc przy tym 1.6%. Zupełnie inne nastroje widać było w piątek. Po wyższym o 0.8% otwarciu indeks WIG20 praktycznie przez cały dzień zyskiwał na wartości, by zamknąć się wyżej o 3.0%. Zamknięcie tej sesji wyniosło 2265.01 pkt., co w porównaniu do zamknięcia piątku sprzed tygodnia oznacza wzrost o 15.5 pkt. (+0.7%).
Końcówka miesiąca przyniosła stronie popytowej
nadzieję na wyjście górą z zakresu kilkutygodniowych wahań. Pozytywnym sygnałem
przybliżającym korektę wcześniejszych spadków mogłoby być zamknięcie testowanej
wcześniej luki w dół z 5 lutego w zakresie 2257.82-2285.94 pkt. Do tej
pory te kilkutygodniowe wahania wyglądają jednak wciąż na płaską korektę spadku
ze styczniowego szczytu 2501.61 pkt. Indeks sięgnął okolic 38.2% zniesienia
ruchu w dół – 2293.71 pkt. Zniesienie 50% znajduje się na poziomie 2333.40 pkt.,
natomiast ważne 61.8% to 2373.10 pkt. Przed nami ostatni miesiąc pierwszego
kwartału tego roku. Jak na razie można mówić o braku wyraźnej średnioterminowej
tendencji – rynek cofnął się do zakresu wahań z jesieni ubiegłego roku i nie
tylko na warszawskiej giełdzie inwestorzy zapomnieli już o optymizmie czy
oczekiwaniach związanych z zakończeniem kryzysu oraz recesji. W obecnym okresie
pojawiają się obawy przed stagnacją, czemu sprzyjają informacje dotyczące złej
sytuacji finansowej poszczególnych europejskich krajów. Nawet jeśli nie dojdzie
do poważnego nagłego kryzysu, to taka pesymistyczna atmosfera przekłada się na
obniżenie oczekiwań, redukcję ryzyka. Posiadanie akcji stało się mniej
bezpieczne niż jeszcze pół roku temu. Stąd cofnięcie giełd oraz generalnie złe
nastroje. U nas widać to po zachowaniu rynku terminowego, który na kilka tygodni
przed rozliczeniem wiosennej serii (w trzeci piątek marca) znajduje się poniżej
rynku kasowego, czyli indeksu WIG20. Być może dopiero zbliżająca się perspektywa
wypłaty dywidend przez największe spółki przyniesie jakieś ożywienie popytu,
choć z drugiej strony potencjalna podaż nowych prywatyzacji państwowych spółek
też hamuje optymizm. W krótkim terminie sporo zależy od tego czy główne światowe
giełdy będą kontynuować odbicie. Indeksy amerykańskie zachowują się stosunkowo
mocno na tle naszego rynku. W piątek wystarczyła tam lekka poprawa nastrojów by
zauważyć u nas szybki powrót w górę i odbicie od okolic dna trendu spadkowego.
Początek nowego miesiąca może przynieść dalszą poprawę, ale potwierdzeniem
wejścia w fazę trendu wzrostowego byłoby zamknięcie wspomnianej spadkowej luki.
Jeśli ten krótkoterminowy optymizm się utrzyma, niewykluczony byłby ruch indeksu
WIG20 w kierunku strefy wahań z końca stycznia i początku lutego, czyli ok.
2350-2400 pkt. w20intra w20day w20tyg
w20long






























































