Akcje: Cofnięcie do zakresu konsolidacji z lipca i sierpnia
Ostatnie sesje miały negatywny przebieg. Nastroje uległy pogorszeniu już w trakcie pierwszych dni ubiegłego tygodnia. W poniedziałek indeks WIG20 zamknął się niżej o 1.0%, reagując na ujemne zmiany światowych giełd. We wtorek zakres wahań uległ rozciągnięciu do ok. 85 pkt. Indeks utworzył wtedy minimum w okolicy 2160 pkt., ale przed zamknięciem odbił i ostatecznie stracił tylko 0.6%. Nadzieje na zatrzymanie spadków były jednak krótkotrwałe. Otwarcie notowań środowych znalazło się niżej o 1.7% w reakcji na pogarszającą się sytuację głównych giełd. Tego dnia WIG20 zamknął się niżej o 3.9%, testując poziomy zbliżone do 2100 pkt. W czwartek i piątek dużych zmian już nie zobaczyliśmy, widać było jedynie próby odbicia które kończyły się powrotem w dół. W piątek osiągnięte zostało tygodniowe minimum 2106.81 pkt. Zamknięcie wyniosło 2117.09 pkt., co względem zamknięcia sprzed tygodnia oznacza spadek o 118.8 pkt. (-5.3%).
Przed tygodniem można było mieć nadzieję, że indeks WIG20
jedynie zatrzymał trend wzrostowy i wszedł w fazę płaskiej korekty mocnego ruchu
w górę z drugiej połowy sierpnia. Przecena nabrała jednak tempa i znaleźliśmy
się z powrotem w zakresie miesięcznych wahań z lipca i sierpnia. W krótkim
terminie rynek zatrzymał się przy potencjalnym wsparciu, które tworzy luka w
górę z 20 sierpnia między 2089.3 i 2103.9 pkt. Luka przybliżyła wtedy wyjście z
zakresu konsolidacji, indeks przebił strefę oporu 2150-2200 pkt. i bardzo szybko
znalazł się na poziomie nowego rocznego szczytu - 2317.07 pkt. Ten równie szybki
powrót do punktu wyjścia można odczytywać jako negatywny sygnał, świadczący o
słabości strony popytowej, która może tracić dominujące wcześniej przekonanie co
do szybkiego zakończenia kryzysu gospodarczego. Z podobną sytuacją mieliśmy do
czynienia w maju i czerwcu, gdy indeks wyszedł górą z konsolidacji w zakresie
ok. 1800-1900 pkt., sięgnął okolic 2040 pkt., a następnie uległ przecenie do
lokalnego minimum w okolicy 1760 pkt. (w połowie lipca). W obecnej sytuacji
negatywnym sygnałem byłoby z pewnością zamknięcie sesji poniżej wspomnianej
luki, czyli generalnie bardziej zdecydowany spadek poniżej 2100 pkt. W krótkim
terminie przewagę może mieć jednak strona popytowa, o ile oczywiście rynek nie
przestraszy się informacji dotyczącej planowanego na przyszły rok dużego
deficytu budżetowego. Zresztą niewykluczone, że spadkowa gra w ubiegłym tygodniu
była ruchem wyprzedzającym m.in. tę informację. W krótkim terminie pozytywny
wpływ może mieć odbicie na giełdzie amerykańskiej do którego doszło w piątek po
publikacji trochę lepszych od oczekiwań danych dotyczących liczby nowych miejsc
pracy. Ewentualne odreagowanie w pierwszej połowie nadchodzącego tygodnia
należałoby jednak postrzegać tylko jako korektę mocnego spadku z dwóch ostatnich
tygodni. Z poziomu utworzonego w końcówce sierpnia szczytu indeks spadł już o
9.1%. Warto także zauważyć, że od ośmiu sesji na wykresie dziennym pojawiają się
tylko czarne świece – zamknięcia znajdują się poniżej otwarcia. W krótkim
terminie wariant odreagowania przeceny jest więc prawdopodobny. W dłuższej
perspektywie szybki powrót w dół po osiągnięciu nowych szczytów wskazuje słabość
rynku. Nie przesądza to jeszcze zmiany trwającego od lutego trendu wzrostowego,
ale przy obecnych cenach akcji zwiększa ryzyko nowych inwestycji. w20intra
w20day w20tyg w20long






























































