REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

70% pensji na spłatę rat: chińscy niewolnicy hipotek

Michał Kisiel2013-03-29 10:26analityk Bankier.pl
publikacja
2013-03-29 10:26
Dodaj Bankier.pl w Google

W latach 2000-11 do chińskich miast przeprowadziło się ponad 230 milionów ludzi. Tak szybka urbanizacja i częściowe uwolnienie rynku nieruchomości doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen mieszkań. Młodzi Chińczycy, którzy zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu, balansują na granicy finansowej wydolności.

boom hipoteczny w chinach
Image licensed by Ingram Image

Średnia cena metra kwadratowego mieszkania w 100 chińskich miastach poszybowała w górę, mimo że państwo próbuje okiełznać tworzącą się bańkę spekulacyjną. Przeciętnie zarabiający Chińczyk musi poświęcić na jeden metr nieruchomości pięciokrotność swoich miesięcznych dochodów. Jak podaje „Bloomberg”, kupujący 100-metrowe mieszkanie przeznaczą na jego spłatę 40-krotność swoich rocznych dochodów.

Wzrost cen uderzył w młodych

Wakacje na giełdzie

Na hossę na rynku miejskich nieruchomości złożyło się wiele czynników. Pierwszym była przeprowadzona pod koniec zeszłego wieku reforma mieszkalnictwa, która doprowadziła do prywatyzacji nieruchomości komunalnych. Stale rozwijający się przemysł i sektor usług wysysa ludność z terenów wiejskich, co gwałtownie zwiększa popyt na nieruchomości. Nierównowagę na rynku wykorzystują deweloperzy, dyktując warunki. Presję na wzrost cen dodatkowo wzmacnia spekulacja – osoby, które stać na otrzymanie kredytu, kupują mieszkania, by wkrótce odsprzedać je po wyższej cenie i powtórzyć inwestycję. W porównaniu z innymi typami aktywów nieruchomości przynoszą niezwykle atrakcyjny zwrot.

»Tam mieszkam: Chiny

Boom kredytowy rozpoczął się stosunkowo niedawno. Do 2004 roku zakup nieruchomości na kredyt nie był zjawiskiem masowym. Gdy wzrost wartości mieszkań zaczął przewyższać oprocentowanie kredytów, Chińczycy zaczęli chętniej się zadłużać. Dziś od 50 do 70 procent transakcji w największych miastach jest zawieranych z kredytowym wsparciem. Banki wymagają wkładu własnego, ale młodzi kupujący często korzystają z pomocy rodziców, którzy przeznaczają na mieszkanie dzieci oszczędności swojego życia.

Ciężkie życie fang nu

Mianem „fang nu” w Państwie Środka określa się niewolników kredytu hipotecznego, przeznaczających większość swoich dochodów na spłatę zobowiązania. Do rzadkości nie należy sytuacja, gdy nawet 70% przychodów gospodarstwa domowego trafia do banków na spłaty rat. Niewolnicy radykalnie ograniczają konsumpcję, chwytając się każdego sposobu, by zaoszczędzić na codziennych wydatkach.

Mimo tego astronomicznie drogie mieszkania wciąż znajdują nabywców. Młodzi Chińczycy przybywający z prowincji nie mają alternatywy. Tanich nieruchomości na wynajem jest niewiele, a pęd do zakupu jest dodatkowo wzmacniany przez przekonanie, że własne cztery kąty to podstawa życiowej stabilizacji.


»Hipoteczni samobójcy w polskiej bankowości

Wśród młodych mieszkańców miast narasta jednak niezadowolenie. W kwietniu zeszłego roku jeden z obywateli Shenzen opublikował list otwarty, w którym nawoływał do powstrzymania się od kupowania nieruchomości przez 3 kolejne lata. Pomysł bojkotu spotkał się z umiarkowanym odzewem, ale jest to czytelny sygnał, że niewolnicy hipotek mogą w przyszłości okazać się istotną siłą w gwałtownie modernizującym się chińskim społeczeństwie.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl
m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~trew
W Chinach - Fang nu, w Polsce Lem ing.
~marlon
jak ktoś bierze kredyty u banksterów to jest chyba osioł (na mieszkanie samochód wczasy czy tv na cokolwiek)
nie stać cię nie masz gotówki to nie kupujesz- proste
będziesz miał pracę wysokie dochody zdrowie przez 20-40 lat? wątpliwe
twój wybór.
sznur nie jest drogi ale popyt na niego ostatnio rośnie
gaz zresztą też.
jak ktoś bierze kredyty u banksterów to jest chyba osioł (na mieszkanie samochód wczasy czy tv na cokolwiek)
nie stać cię nie masz gotówki to nie kupujesz- proste
będziesz miał pracę wysokie dochody zdrowie przez 20-40 lat? wątpliwe
twój wybór.
sznur nie jest drogi ale popyt na niego ostatnio rośnie
gaz zresztą też.Nawet staniał ostatnio.
2,200 000 tys Polaków nie spłaca zobowiązań.To robi wrażenie
Ludzie stali się dziadami a banki maja miliardowe zyski.Ale to wasz wybór.
~olo
Jak to 70% dochodu to rata?!
U nas przeciętna rodzina jak spłaca 20-30% dochodu w formie raty to już ma stryczek na szyi. To jakie tam są ceny i ile oni do diabła zarabiają? Czyżby to znaczyło, że gdyby nie zadłużyli się żyliby lepiej niż my?
~mooon
krach tam będzie napawde przepadzisty, zapewniam
~gość
Jeżeli to prawda to za kilka lat będzie krach hipoteczny w Chinach i fala bankructw. Zadłużanie się na 40 lat spowoduje tragiczne skutki również w przypadku załamania się chińskiej gospodarki.
~rysiek z klanu
tam przynajmniej niewolnicy maja pensje
~filopolityk
Trzeba nie mieć sumienia żeby robić z ludzi niewolników kredytu...to nie ludzie to półmózgi .. każdy prawie kto pracuje w tej branźy ..
~Switezianka
to samo w pl, gospodarstwa domowe z dochodem 4k zl netto dostawaly kredyt na 30 lat z rata 2500zl/msc, zamiast miec dzieci beda splacac cale zycie banksterow
~CHF Watch
W Polsce też nie brakuje niewolników hipotecznych. Kredytobiorcy walutowi są na to szczególnie zagrożeni, gdyż wzrost kursu waluty i rosnące stopy procentowe mogą spowodować o wiele szybsze zawyżenie wskaźnika rata/dochód. Warto monitorować sytuację, aby wiedzieć jakie decyzje podejmować. W tym celu polecam blog CHF Watch (szukaj W Polsce też nie brakuje niewolników hipotecznych. Kredytobiorcy walutowi są na to szczególnie zagrożeni, gdyż wzrost kursu waluty i rosnące stopy procentowe mogą spowodować o wiele szybsze zawyżenie wskaźnika rata/dochód. Warto monitorować sytuację, aby wiedzieć jakie decyzje podejmować. W tym celu polecam blog CHF Watch (szukaj w google) lub wpisz adres: chfwatch.blogspot.com

Blog monitorujący sytuację w Szwajcarii i innych krajach, czerpiący z zagranicznych źródeł informacji - wszystko, co może mieć duży wpływ na wysokość rat walutowych kredytów hipotecznych, a o czym w polskich mediach najczęściej nie przeczytasz!

Na razie zdaje się, że nie ma czym się martwić - LIBOR CHF jest bliski zeru, kurs franka też dał odpocząć w ostatnich miesiącach. Teraz niestety kurs CHF/PLN rozpoczął marsz na północ. Miejmy nadzieję, że słabość euro, do którego jest przywiązany, go powstrzyma. Ale Szwajcaria ma swoje problemy-banke na nieruchomościach, z powodu której wspomina sie o o podwyżkach stóp. Poza tym referendum dot. rezerw w złocie. To tworzy duże zagrożenia dla kredytobiorcow we frankach. Warto być tego świadomym!

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki