PKB = konsumpcja + inwestycje + wydatki rządowe + (eksport - import) + zmiana zapasów
Wielkości tych czterech składowych i ich wzrost oznacza, że gospodarka ma się dobrze. Zwróćmy uwagę, że w nie jest tu uwzględnione pochodzenie kapitału. Rozróżnienie na finansowanie krajowe i zagraniczne możemy zobaczyć porównując daną wartość do PNB (Produkt Narodowy Brutto). Ostatni czynnik będący różnicą między eksportem i importem określa się bilansem handlowym kraju. Może być on dodatni (kraj więcej eksportuje niż importuje), co przekłada się na powstawanie rezerw (sytuacja Chin) lub ujemy, kiedy popyt wewnętrzny nie może być zaspokojony przez wewnętrzną produkcję i należy sprowadzać towary do kraju. Taka sytuacja występuje w USA, które w czasach boomu gospodarczego miesięcznie notowały ok. 60 miliardów dolarów ujemnego bilansu handlowego. Dla porównania bilans handlowy Polski wynosi miesięcznie -0,56 mld Euro.
PKB występuje w kilku odmianach. Nominalny wzrost PKB określa się wg bieżącej wartości pieniądza, ale istotniejszy jest „PKB realny” oznaczający zmianę przy realnej wartości pieniądza, zatem z inflacją. Porównując obecne wartości PKB z przeszłymi otrzymujemy procentowy wzrost lub spadek. Najczęściej porównuje się wartości PKB rok do roku (r/r) oraz kwartał w poprzednim roku do obecnego kwartału (kw/kw). Jeżeli następują po sobie dwa kwartalne spadki PKB to przyjmuje się, że gospodarka jest w recesji.
PKB mimo dość kompleksowego opisu gospodarki ma jednak bardzo ograniczony wpływ na rynki i indeksy. Głównie wynika to z faktu, że w momencie publikacji jest to już mocno historyczna wartość, a dodatkowo jest ona jeszcze dwukrotnie weryfikowana. A weryfikacje potrafią być spore. Przykładem pierwszym z brzegu jest odczyt za czwarty kwartał 2008 w USA. Pierwszy dana mówiła o poziomie -3,8 proc. kw/kw a po aktualizacji było już -6,2. Do wad PKB trzeba również zaliczyć brak uwzględnienia liczby ludności, szarej strefy, jakości usług i zróżnicowania dochodów w społeczeństwie. Wyeliminować można tylko pierwszą wadę dzięki wielkości PKB per capita (na osobę).






Dodaj komentarz