na razie jest piękne dmuchanie balonika i robienie sztucznego wolumenu..
wczoraj była ciekawa zmiana taktyki:
rano przerzucanie pakietów po 1000 szt.
ok. południa po ponad 3300 szt
przed close - po 10 000 szt.
wszystkie transakcje były w tempie natychmiastowym po sobie
czyli ok. 2/3 dziennego wolumenu to przekładanie z kieszeni do kieszeni pod zwabianie
kurs wywindowano a dziś chyba ciąg dalszy...
przynajmniej z rana, by leszczyna myslała, ze wreszcie nastąpiła zmiana trendu...
ale cś na pocieszenie - przecież mogę sie mylić...
na razie uważam, iż jakiś pajączek (a moze dwóch lub jeden z różnych kompów albo biur maklerskich) zwabia muszki, by dały się wciagnąć w jego zabawę, a on je nakarmi, gdy kurs osiągnie zadowalajaca cenę...
teraz na tko już zaczął swą zabawę
ale wczoraj przed close niektórzy przejrzeli tę grę i skorzystali z okazji, karmiąc pajączka...
ciekawe, czy dziś ta zabawa potrwa do konca sesji..