Panie Macku, pisze pan duzo, ale jakoś mało konkretnie. Nie wiadomo, czy pan coś na nich ma, czy pan nie ma, czy ma pan jakieś konkretne zarzuty, czy insynuacje. Z tego co rozumiem, to nie można z tym isc do prokuratury, ani nawet do KNFu. Czuje się pan zawiedziony bo chciał pan zgarnąc więcej pod siebie bo wydawało się panu, że jest pan niezastąpiony, ale wie pan – cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych. Jak już jest pan takim ekshibicjonistą, to niech pan z łaski swojej napisze jaka jest rola pani Lurje w tym pańskim happeningu – czy to aby ona (i jej pazerność) nie wypuściła pana do robienia z siebie zalosnego pajaca. Niech pan tutaj tez opowie o tym w jakich okolicznościach pan się rozstawal z poprzednimi pracodawcami. I dlaczego to zawsze tak samo wyglądało? W życiu bym pana u siebie nie zatrudnil i niech lepiej pan zadba o kurs tych swoich akcji, bo wyglada na to, ze to jedyny chleb jaki panu pozostal. Roboty to już pan nie znajdze.