panie recenzecie, uważa Pan że były pracownik może być wiarygodnym źródłem informacji? jakoś tyle lat tam siedział i mu nic nie przeszkadzało, teraz nagle rycerz na białym koniu sie znalazł... pisze o honorze, a sam przez lata ukrywał to co niby wiedział... a z tego wynika, że wie tyle co każdy średniorozgarniety szympans może wyczytać z raportów, z zachowań zarządu i samemu wycenić owy grunt... wycenić pozostałe aktywa i szanse na zarobek spółek z grupy... przed inwestycja a nie polegać na suchych liczbach... jesli pan Maciej ma odrobinę honoru niech wystawi owy pakiet i udowodni to, że jest AKCJONARIUSZEM SKL, a nie zwykłym pieniaczem, który beczy po forach jak przedszkolak i przez którego ja tracę swoje pieniądze.