Juz? lepiej Ci? Znow sobie dopamine uregulowałeś?
Ja nie wyśmiewam kresek, tylko Twoja jedyna definicje merytoryki jako znajomość AT. poza tym od wyśmiewania to mamy tutaj eksperta, trudno z Toba rywalizowac...
no zmarnowałem 3 lata, Ty wiesz wszystko. Jesli chodzi o LVC kilka tys akcji z średnia ~40PLN, przy tym sporo dywidendy- mamy rożna definicje zmarnowania-wiem ze dla Ciebie słabo, mozna było wiecej itd itp mi starczy. Spadnie dalej? mi nie przeszkadza bo przy poprawiających wynikach finansowych (masz wątpliwości ze zysk bedzie rosl?) zwiększy sie atrakcyjność i mozna bedzie dokupic z akumulowanej gotówki.
Nie wspominając ze dla mnie giełda to dodatek, nie budzi takich emocji i przeżyje jak nie wyłapie wszystkich dolkow i górek. Ludzie maja jeszcze inne zajęcia, nie rozumiesz to uwierz na słowo.
Tak wiec sie tak nienapinaj, bo Ci żyłka moze pęknąć. Potrzebujesz sie ciagle dowartosciowywac i udowadniać jak miale racje (95-100 pln? Bedzie spadać... 110: nie przebije 115.. itd tez pamiętasz?) prosze bardzo, parkiet jest Twój... ale moze warto skonsultować sie ze specjalista, opowiedzieć mu swoja historie i zachowania i zapytać co o tym sądzi:moze sie dowiesz czegoś ciekawego
Ps. Nie składaj obietnic ktorych nie mozesz dotrzymać, bo juz obiecywałeś wielokrotnie ze nie bedzie darmowych lekcji a potem...