@pRacownik
na wstępie gwoli wyjaśnienia... firmę znam znakomicie
Zapoznaj się z tym linkiem poniżej i przeczytaj na co spółka miała wydatkować blisko 7 mln zł które pozyskała na rozwój od inwestorów i pomyśl na wstępie gdzie by była i czy by jeszcze dziś była na rynku gdyby tych środków nie miała
https://www.power.com.pl/pl/relacje_inwestorskie/dokumenty/files/skrot_prospektu_emisyjnego_power_media_sa.pdf
Gdyby spółka nie pozyskała w 2008 r. tych środków, to patrząc na wyniki i kapitały spółki, w 2010 r. miałaby około 3 mln ujemnego kapitału własnego, a to oznacza, że tej spółki mogłoby już dziś nie być. Zatem sugeruję trochę bardziej docenić to co inwestorzy zapewnili tej spółce, obejmując akcje w emisji po ok. 100% wyższej cenie od obecnej i wnosząc do spółki ponad 6 mln zł gotówki.
Ze swojej strony jeszcze raz podkreślam, że sukces obecnego rozwoju firmy to jednak i przede wszystkim też efekt pracy ludzi, którzy są w tej firmie. Bez pozyskanego kapitału spółka byłaby jednak dziś wg mnie zupełnie w innym miejscu o ile w ogóle byłaby jeszcze na rynku.
Obecność na giełdzie otwiera natomiast spółce możliwość pozyskania kapitału od inwestorów w przyszłości, a to jak obecnie spółka traktuje inwestorów i będzie traktowała, to jak podchodzi do komunikacji itd. nie tylko będzie wpływało na wycenę, ale na to, czy ktoś w przyszłości będzie w ogóle chętny na objęcie np. nowej emisji akcji/obligacji (gdyby spółka wpadła na pomysł pozyskania środków z rynku). Polityka dywidendowa też będzie na to miała wpływ.
Inwestorzy w ostatnich 6 latach pełnili natomiast taką rolę, że dzięki tym, którzy nabywali akcje z rynku, dziś akcje sa warte 2,5 zł, a nie ok. 0,7 zł tak jak to było pare lat temu. Tak więc zyskali na tym co zrobili inwestorzy, także i pracownicy spółki. Gdyby cena akcji była na poziomie 0,7 zł, to planowana emisja miałaby wartość 420 tys. zł. Dziś mówimy o wartości 1,5 mln zł.
Akcjonariusze zewnętrzni ufali w to co robi zarząd, to co robią pracownicy i inwestowali w spółkę wpływając na jej obecną wartość i tej roli też sugeruję nie negować. Gdyby akcje nie były na dziś interesujące, lepiej wyceniane itd. to i emisja ta nie budziłaby wśród pracowników takich emocji, jak przy wartości 1,5 mln zł.
Rynek publiczny poza tym uwiarygadnia spółkę i to istotnie w oczach kontrahentów, szczególnie w tak wrażliwej branży (i wymagającej zaufania), jak choćby księgowość internetowa.
Jeszcze raz podkreślę. Jeśli pracownicy nie akceptują tego, że wpływ na losy spółki mają też inwestorzy nie będący pracownikami spółki, to nich ogłoszą wezwanie razem z zarządem i niech wycofają spółkę z obrotu. Wtedy Spółka stanie się prywatnym podmiotem, z którym i w którym można robić wszytsko! żeby takie wezwanie się powiodło będzie jeden istotny warunek, cena, którą trzeba będzie zaproponować będzie musiałaby być fair dla dotychczasowych akcjonariuszy. Zachęcam do rozważenia tej opcji, skoro pracownicy nie chcą akceptować i szanować zasad obowiązujących na rynku publicznym