Jerzy Waszyngton w kopercie?
Pocztowa przesyłka dotrzeć może nawet w najbardziej odległe miejsce naszego globu. Może zatem wykorzystać ją również do wysyłania pieniędzy? Poczta Polska oferuje usługę nazwaną listem wartościowym (przesyłka pocztowa z zadeklarowaną wartością). W liście takim znaleźć się mogą, oprócz numizmatów czy ważnych dokumentów, również środki płatnicze. Jeśli przesyłamy w ten sposób pieniądze nie powinniśmy zamykać koperty przed jej nadaniem, lecz zrobić to w obecności pracownika przyjmującego przesyłkę.List wartościowy możemy wysłać za potwierdzeniem odbioru - mamy wówczas pewność, że przesyłka dotarła do adresata. Do większości krajów wysłać możemy kwotę do równowartości 4000 SDR, jednak warto zapoznać się ze szczegółową listą krajów uczestniczących w wymianie listów z zadeklarowaną wartością. Okazać się bowiem może, że kraj odbiorcy nie zezwala na wysyłanie banknotów (np. Australia) lub istnieją inne poważne ograniczenia, które mogłyby nas narazić na kłopoty.
Zawierająca pieniądze przesyłka powinna zostać odpowiednio zabezpieczona, tak aby można było stwierdzić czy w drodze nie naruszono jej opakowania. Jeśli nie zrobimy tego starannie Poczta Polska sama zabezpieczy przesyłkę pobierając dodatkową opłatę w wysokości 2,50 zł.
List wartościowy nie należy na pewno do najtańszych sposobów transgranicznego przekazywania środków. Za priorytetową przesyłkę z potwierdzeniem odbioru o zadeklarowanej wartości 2000 zł skierowaną do kraju europejskiego, Rosji lub Izraela zapłacimy 52,30 zł. Ze względu na wysoki koszt tej usługi, wiele osób decyduje się na przesyłanie pieniędzy listem zwykłym. Należy pamiętać, że jest to dość ryzykowne - jeśli przesyłka dotrze do adresata uszkodzona nie będziemy mogli dochodzić swoich praw.
Wysyłając pieniądze zza granicy za pośrednictwem poczty musimy zorientować się w ofercie miejscowych służb pocztowych. W wielu krajach funkcjonuje odpowiednik polskiego listu wartościowego, istnieje także możliwość ubezpieczania przesyłek o cennej zawartości. Warto jednak dowiedzieć się, czy przesyłanie gotówki jest zgodne z regulaminem świadczenia usług. Na jednym z internetowych forów internauci opisując swoje doświadczenia z przesyłaniem środków z Wielkiej Brytanii, przestrzegają przed wykorzystywaniem do tego celu poczty. Narażamy się bowiem na długotrwałą procedurę reklamacyjną, gdy przesyłka dotrze do adresata pozbawiona cennej zawartości, a ubezpieczenie nie zda się na nic gdy wewnątrz koperty znajdowała się gotówka.
Karta płatnicza w cudzych rękach
Polska ustawa o elektronicznych instrumentach płatniczych mówi dobitnie, że posiadacz karty nie powinien udostępniać karty i kodu PIN osobom niepowołanym. Czy jednak osobą niepowołaną jest np. członek naszej rodziny przebywający poza granicami kraju? Wielu klientów banków na to pytanie odpowiedziało przecząco i& stworzyło w ten sposób interesującą formę przekazywania środków za granicę.Pomysł jest prosty - wysyłamy "obdarowanemu" naszą kartę płatniczą oraz (najlepiej nie jednocześnie) PIN. Odbiorca takiego "prezentu" może swobodnie korzystać ze środków znajdujących się na połączonym z kartą rachunku bankowym podejmując gotówkę w bankomatach. Mechanizm ten działa równie skutecznie w obie strony - odbiorca może mieszkać w Polsce i korzystać z zagranicznej karty. Koniecznym warunkiem jest tutaj by karta mogła zostać użyta w bankomatach w kraju odbiorcy - najlepiej zatem by nosiła znak którejś z międzynarodowych organizacji płatniczych (jak MasterCard czy Visa).
Jeśli z rozwagą wybraliśmy bank, w którym prowadzony będzie połączony z kartą rachunek, to taka forma przekazywania środków może okazać się niezwykle korzystna. W najlepszym wypadku jedynym kosztem jaki poniesiemy będzie ewentualny koszt związany z konwersją waluty. Osobom, które chciałyby wysyłać w ten sposób środki do krajów skandynawskich warto polecić ROR w Nordea Bank Polska SA. Wypłata gotówki w bankomatach należących do sieci Nordea w Szwecji, Danii, Finlandii i Norwegii jest bezpłatna dla posiadaczy polskich kart z logo Nordea.
Z kolei klienci Deutsche Bank PBC SA mogą za darmo korzystać z bankomatów grupy Deutsche Bank na świecie. W jej skład wchodzą m.in. Bank of America (USA), BNP Paribas (Francja) czy Westpac (Australia).
W podobny sposób można zaaranżować transfer środków do np. członków rodziny w kraju, gdy przebywamy za granicą i założyliśmy rachunek w miejscowym banku. Jeśli będziemy systematycznie przesyłać w ten sposób pieniądze, to powinniśmy z uwagą przestudiować taryfy opłat i prowizji banków zanim założymy konto osobiste - wysokość opłat za wypłatę gotówki z bankomatów za granicą powinna być dla nas jednym z najważniejszych kryteriów wyboru. Przykładowo, jeśli pracujemy w Wielkiej Brytanii, skusić nas może oferta towarzystwa budowlanego Nationwide (http://www.nationwide.co.uk), które nie pobiera takich opłat.
Przesyłanie pieniędzy sposobem "na kartę" jest godne polecenia, gdy odbiorca środków cieszy się naszym zaufaniem - otrzymując "plastik" dostaje jednocześnie klucz do naszego rachunku. Rozwiązanie to idealnie nadaje się również do sytuacji, gdy transfer środków odbywać się będzie stosunkowo często (np. gdy będziemy zza granicy finansowo wspomagać naszą pozostającą w kraju rodzinę). Warto zdawać sobie sprawę z ryzyka jakie niesie przesyłanie aktywnej karty płatniczej - odpowiednie będzie tutaj dodatkowe zabezpieczenie przesyłki lub przekazanie jej bez pośrednictwa poczty.
Powyższe uwagi dotyczą przede wszystkim kart debetowych. Mniej ryzykowne będzie przesłanie karty przedpłaconej, na okaziciela - możemy ją zasilić dopiero gdy dotrze na miejsce. Rozwiązanie to ma jeszcze jedną zaletę - obdarowany będzie mógł dokonywać taką kartą transakcji bezgotówkowych, które nie są obciążone prowizją. Na polskim rynku nie ma niestety obecnie kart przedpłaconych, które pozwalają na bezprowizyjne wypłaty z bankomatów za granicą. O wykorzystaniu karty przedpłaconej jako formy transgranicznego przesyłania środków można dowiedzieć się więcej na łamach portalu KartyOnLine (http://www.kartyonline.pl/por.php?id ).
Przez bank nie zawsze znaczy drogo
W drugiej części raportu przedstawialiśmy instrument nazwany poleceniem wypłaty za granicę. Jedną z jego wad jest, w większości przypadków, wysoka cena. Przesyłając środki pomiędzy rachunkami bankowymi prowadzonymi w bankach w różnych krajach praktycznie zawsze liczyć się musimy z opłatami. Nasi czytelnicy zwrócili uwagę na kilka możliwości bezpłatnego przesyłania pieniędzy za pośrednictwem banków.Dla osób przebywających w Republice Irlandii istotna może być wiadomość, że Bank of Ireland nie pobiera opłat za transfer środków do kwoty 50.000 euro, jeśli podany zostanie numer rachunku beneficjenta w formacie IBAN oraz kod SWIFT docelowego banku. Pieniądze znajdą się na rachunku odbiorcy w ciągu trzech dni roboczych. Więcej informacji na ten temat odnajdziemy w wydanej przez bank broszurze w języku polskim (http://www.bankofireland.ie/)
Dla obywateli Polski czasowo przebywających w którymś z krajów skandynawskich interesująca może być oferta Nordea Bank Polska SA. Bank ten oferuje pod nazwą Nordea Private Transfer możliwość bezpłatnego przesyłania środków pomiędzy rachunkami należącymi do tej samej osoby fizycznej, prowadzonymi w tej samej walucie, w ramach grupy Nordea.
Na rachunek i do odbioru w kasie - oferta niebankowych pośredników
Duże zapotrzebowanie na usługi transferu pieniędzy pojawiło się wraz z masowymi wyjazdami Polaków, przede wszystkim do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Lukę w ofercie banków starają się wypełnić przedsiębiorstwa spoza sektora finansowego. Proponują one możliwość przesłania pieniędzy do kraju w zamian za niewielką opłatę - ich klientela nie musi posiadać rachunku bankowego a obsługa odbywa się najczęściej po polsku. Rozwój tego typu pośredników można porównać do obserwowanej w kraju ekspansji agencji finansowych pozwalających na regulowanie opłat za rachunki i oferujących znacznie korzystniejsze warunki niż Poczta Polska czy okienka kasowe banków. W obydwu przypadkach musimy pamiętać, że mamy do czynienia z działalnością nieskrępowaną regulacjami typowymi dla sektora finansowego. Oznacza to, że ryzyko związane z dokonywaną transakcją spoczywa przede wszystkim na nas jako klientach takich podmiotów.Przeglądając polonijne fora dyskusyjne zauważyć możemy, że sporą popularnością wśród naszych rodaków cieszą się oferty kilku firm działających w Wielkiej Brytanii. Oferują one możliwość przekazania środków na rachunki bankowe w Polsce, jak również tzw. przekazu na odbiorcę, czyli odbioru gotówki w kasie wskazanego banku. Niektóre dają swoim klientom także możliwość opłacania rachunków w kraju (np. spłaty rat kredytu).
Potencjalny klient takiego pośrednika z reguły wpłaca środki w kasie firmy lub na podany rachunek bankowy w brytyjskim banku. Następnym krokiem jest podanie w placówce firmy, przez telefon lub SMS-em danych odbiorcy przekazu w Polsce. Oferty poszczególnych firm różnią się przede wszystkim wysokością opłaty za transfer środków (np. od 4 do 10 GBP przy kwocie nie przekraczającej 500 GBP) oraz kursem po jakim przeliczana jest kwota przekazywana odbiorcy w kraju. Warto podkreślić, że ten drugi parametr może okazać się znacznie ważniejszy, zwłaszcza gdy przesyłamy większe kwoty. Nie oczekujmy również, że zaproponowany nam kurs będzie korzystny - odbiega on znacznie od kursów oferowanych chociażby przez polskie banki.
Serwisy WWW niektórych firm realizujących przekazy z Wielkiej Brytanii do Polski:
- Grosik (http://www.grosik.co.uk)
- Tonio (http://www.tonio.co.uk)
- Sami Swoi (http://www.samiswoi.co.uk)
- Polang (http://www.polang.com/kategorie.html?id=10)
- LCC (http://www.lcctransenvio.com/lccwebsite/index.asp)
Podsumowanie
Zapotrzebowanie na tani i wygodny sposób przesyłania pieniędzy nie maleje, mimo że połączony informatyczną pajęczyną świat wydaje się być mniejszy niż kiedyś. O tym, że potrzeb tych nie są w stanie zaspokoić dzisiejsze banki świadczy rozwój systemów płatności elektronicznych, niebankowych pośredników oraz różnego rodzaju "wynalazki" niezadowolonych z dostępnych opcji klientów. Jedno jest pewne - ktoś, kto stworzy system jednocześnie tani, szybki i wygodny może liczyć na rzesze klientów, a na razie& pozostaje nam liczyć na własną pomysłowość.






























































