Po kilku sesjach przejawiającego się niewielką płynnością i neutralnością marazmu na GPW w końcu powróciło nieco życia. Czwartkową sesję WIG zamknął 1,56% powyżej kreski.


Najmocniejszym ogniwem rynku były blue chipy - WIG20 urósł o 1,81%. Jak na drożdżach rosły akcje Orange, które podrożały aż o 7,4%. Trzymanie akcji spółki zalecił dzisiaj JP Morgan, jednak warto pamiętać, że Orange ma za sobą tygodnie spadków.
Mocne, blisko 4% wzrosty zanotowały akcje Synthosa, Polsatu, Pekao oraz PGE, które wyraziło wczoraj zainteresowanie pakietem akcji ECO. Pod koreską z kolei znalazły się papiery jedynie trzech spółek: PGNiG, Orlenu i Bogdanki. Najmocniej traciła ostatnia z nich, spadek wyniósł 1,5%.
Na szerokim rynku wciąż bardzo dobrze spisywały się papiery CubeITG (+19,1%). W formie pozostawały także akcje producentów gier, zarówno CI Games, jak i CD Projekt wspięły się dzisiaj na odpowiednio dwuletnie i historyczne maksima. Ponad kreską znalazł się również Alumetal (+0,4%), który od analityków DM BPS otrzymał rekomendację "trzymaj".
Grecja mówi "tak"
Fundamenty pod wzrosty na giełdach położyło głosowanie w greckim parlamencie, w efekcie którego przyjęto warunki programu pomocowego. Decyzja ta została pozytywnie przyjęta przez inwestorów i europejskie rynki od samego rana rosły o ponad procent. Pod koniec dnia nastroje te utrzymywały się: DAX zyskiwał 1,7%, IBEX 1,6%, a CAC 1,5%.

Większego wpływu na sesję nie miała zgodna z oczekiwaniami decyzja EBC o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Na konferencji prasowej Mario Draghi poinformował jednak zwiększeniu finansowania ratunkowego dla banków greckich (tzw. ELA) o 900 mln euro przez jeden tydzień. W efekcie pojawiły się zapowiedzi sugerujące, iż banki w Helladzie otworzą drzwi przed klientami w poniedziałek.
Podczas dzisiejszej sesji powiększeniu uległa liczba spółek notowanych na GPW. Z rynku NewConnect na rynek główny przeniesione zostały walory spółki Esotiq & Henderson. Akcjonariusze spółki pierwszego dnia notowań nie zaliczą raczej do udanych - stracili oni 2,8% - mimo iż debiut wypadł na plus.
Adam Torchała

































































