REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Życie Warszawy": Oszust wrabiał śledczego

2005-11-30 07:30
publikacja
2005-11-30 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Gangster, wykorzystując zbieżność nazwisk załatwiał ciemne interesy. "Życie Warszawy" infromuje, że Marcin Kaczmarek podawał się za krewnego obecnego prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka.

Nazwisko Marcina Kaczmarka pojawia się w śledztwie dotyczącym mafii paliwowej prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie.

- Ten człowiek został aresztowany pod zarzutem płatnej protekcji i powoływania się na wpływy - potwierdza gazecie Jerzy Balicki, rzecznik krakowskiej prokuratury. Dziennik ustalił, że Marcin Kaczmarek prowadził interesy z ludźmi podejrzanymi w sprawie Konsorcjum Victoria. Według nieoficjalnych informacji spółka była kontrolowana przez służby specjalne. Właściciele konsorcjum mają postawione zarzuty m.in. prania brudnych pieniędzy i udziału w oszustwach paliwowych.

Marcinowi Kaczmarkowi sława rzekomego członka rodziny prokuratora bardzo pomogła w interesach. Ludzie z mafii paliwowej chętnie zgłaszali się do niego i proponowali współpracę.

Informacja o rzekomym pokrewieństwie oszusta i śledczego szybko dotarła do parlamentarzystów, w tym także z komisji do spraw Orlenu. - Miało to na celu zdyskredytowanie Janusza Kaczmarka, który nadzorował śledztwa uderzające w finansowe interesy mafii paliwowej - mówi "Życiu Warszawy" prowadzący paliwowe śledztwa oficer Centralnego Biura Śledczego.

Sam zainteresowany, czyli prokurator Janusz Kaczmarek, o swym nieistniejącym krewnym dowiedział się od... prokuratury. - Zostałem wezwany na przesłuchanie i wtedy usłyszałem, że ktoś powołuje się na mnie - powiedział "Życiu Warszawy" wiceminister Kaczmarek.

żw/pul
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki