W każdym bądź razie zloty dużo sobie z tego nie robi, bo pozostaje mocny, aczkolwiek nie pogłębia wzrostów. Jest w konsolidacji, co powinno cieszyć wszystkich, bo duża zmienność polskiej waluta świadczyłaby o jej niestabilności. Wydaje się więc, ze inwestorzy na rynku krajowym przyjęli wygodną strategię na trudne czasy: obserwować i czekać i za bardzo nie przejmować się zawirowaniami na rynkach zagranicznych, które realnie na razie nie dotykają gospodarki Polski.
Z danych z Polski poznamy dzisiaj produkcję przemysłową i ceny producentów. Istotne znaczenie dla złotego będą miały sygnały, płynące z wahań EUR/USD. Poznamy tez kilka danych ze świata, ale ani bilans handlowy ze Strefy Euro, ani informacja o liczbie złożonych nowych wniosków hipotecznych w USA nie powinny mieć dużego wpływu na zachowanie kursów złotego.
EUR/PLN o 10:37 testuje 3,5360. Po zanotowaniu lokalnego dołka na poziomie 3,5230 kurs korekcyjnie rośnie. Szansa na dalsze wzrosty pojawi się w chwili pokonania przez parę poziomów 3,5600-5700. Jednakże na razie trudno przewidzieć taki ruch, bo jesteśmy w trakcie korekty płaskiej przybierającej kształt trójkąta symetrycznego. Z drugiej strony formacja straciła impet, nie doszło do klarownego wybicia. Dzisiaj para powinna pozostać w przedziale 3,5100-5500.
USD/PLN jest w bardzo silnym trendzie spadkowym, ale od początku tygodnia dużym wsparciem dla zniżek kursu jest nowe maksimum na poziomie 2,2236. Dzisiaj trudno wyrokować radykalne zmiany. Czeka nas konsolidacja w przedziale 2,2200-2,2600.
EUR/USD ograniczył wzrosty przez silny gwałtowny ruch na południe z rejonów powyżej 1,5800 w kierunku 1,5600 wczoraj wieczorem. Od rana odreagował spadki i obecnie stabilizuje się w okolicach 1,5730-80. Możliwe są wzrosty w kierunku szczytu na poziomie 1,5902. Natomiast spadki poniżej 1,5600 zniwelują ten scenariusz w dłuższym terminie.
Obniżka „tylko” o 75 pkt bazowych przez FED rozczarowała kupujących i wywołała atak Niedźwiedzi na parze EUR/USD. Brak cięć o 100 pkt i obawy o inflację na krótko zdołały umocnić dolara. W dłuższym horyzoncie sentyment antydolarowy będzie się utrzymywać i może dojść do kolejnej wyprzedaży amerykańskiej waluty. Z drugiej strony niejasna sytuacja na rynkach akcji (po wczorajszych dużych wzrostach indeksów akcji na świecie entuzjazm popytu znacznie wygasł) może wywołać chwilową konsolidację na kursie EUR/USD, przed osiągnięciem kolejnych historycznych szczytów.




























































