Zaskakujący wynik indeksu koniunktury w przemyśle wzmocnił złotego. Polski pieniądz zyskuje wobec najważniejszych walut.
Polska gospodarka nie przestaje zaskakiwać. Styczniowy indeks PMI dla sektora przemysłowego wzrósł do 52,15 p. z 48,8 p. przed miesiącem. Dane były zdecydowanie lepsze niż oczekiwany wynik 49,4 p. Poprawa nastrojów przedsiębiorców jest dobrym prognostykiem na początek roku.
Na podstawie dzisiejszych danych, a także wcześniejszych raportów dotyczących sektora przemysłowego i wzrostu produktu krajowego brutto, można oczekiwać łagodniejszego spowolnienia koniunktury w naszym kraju, niż sądzono dotychczas. Utrzymanie wzrostu na poziomie 4,3 proc. wciąż wydaje się poza zasięgiem, lecz dwuprocentowa dynamika PKB prognozowana chociażby przez bank inwestycyjny Goldman Sachs nie docenia potencjału polskiej gospodarki.
Złoty powiększa zyski
Dane z polskiej gospodarki nie były jedynymi, które wypadły dzisiaj powyżej oczekiwań. Także indeksy koniunktury dla strefy euro, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii wypadły zdecydowanie powyżej oczekiwań. Raporty zmniejszają zagrożenie recesją, stąd dzisiejsze umocnienie euro, a także silne wzrosty na giełdach.
Wzrost apetytu na ryzykowne aktywa połączony z solidnymi raportami gospodarczymi wzmacnia złotego. Czynnikiem wspierającym polski pieniądz jest także jastrzębia retoryka Narodowego Banku Polskiego, który przy wciąż wysokiej inflacji i zadowalających raportach nie będzie miał powodu do redukcji stóp procentowych, a być może zdecyduje się na krok w przeciwnym kierunku.
Po 13.40 polska waluta zyskiwała wobec europejskiej i amerykańskiej. Za euro płacono 4,2018 złotego, wcześniej spadając nawet do 4,1899 złotego, co było najniższym poziomem od początku września. Dolar kosztował 3,1866 złotego, czyli najmniej od połowy listopada. Za franka szwajcarskiego płacono 3,4875 złotego.
Przestrzeń do zysków
Zamknięcie kwestii umorzenia greckich długów, a także uspokojenie atmosfery wokół rynku obligacji, pozwoli złotemu kontynuować umocnienie. Jednak należy zachować ostrożność, gdyż ostatnie zyski coraz mocniej domagają się korekty. Ponadto czynnikiem ryzyka są obecnie raporty dotyczące amerykańskiej gospodarki, które wczoraj pokazały, że ożywienie za oceanem na wątpliwe fundamenty.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl




























































