„Lepsze postrzeganie dolara oraz silniejsze rynki akcji działają na niekorzyść złota” – powiedział agencji Bloomberga Peter Fertig z niemieckiej firmy doradczej Dresdner Kleinwort.
Wzrosty na giełdach zniechęcają inwestorów do kupowania złota, które jest postrzegane jako bezpieczna inwestycja na trudne czasy. Podczas styczniowej i marcowej serii spadków cen akcji notowania złota potrafiły rosnąć o kilka procent w ciągu tygodnia. Niemniej jednak od czasu przekroczenia przez kurs złota poziomu tysiąca dolarów trwa korekta, która zniosła już 10% zwyżki z pierwszego kwartału.
Do inwestycji w metale szlachetne nie zachęca już słabnący dolar – od połowy marca kurs EUR/USD konsoliduje się poniżej poziomów ostatnich szczytów, co może być wstępem do korekty. Mocniejszy dolar czyniłby złoto droższym dla inwestorów dysponujących innymi walutami.
Zmalało też zainteresowanie złotem zgłaszane przez fundusze hegdingowe. Według danych z amerykańskiej Commodity Futures Trading Commission liczba długich pozycji netto na nowojorskiej giełdzie (COMEX) spadła w ubiegłym tygodniu o 8% i wyniosła 161.278 kontraktów.
Tymczasem w Londynie o godzinie 13:00 uncja złota kosztowała 917,10 dolarów, czyli o 0,4% mniej niż w piątek. Srebro podrożało za to o 1,5%, osiągając cenę 17,96 dolarów za uncję.
K.K.




























































