2010-01-26 14:15 Źródło: Bankier.pl
Złoto blisko tegorocznych minimów
Za sprawą słabości eurodolara kurs złota utrzymuje się na poziomie 1090$ za uncję, tylko nieznacznie przekraczając minimum z ostatniego piątku. Wygląda na to, że krótkoterminowi spekulanci zamykając pozycje na rynkach surowcowych prowadzą także do spadku notowań złota.
Inwestor utrzymujący długoterminową pozycję w złocie może mieć czasami trudności w zrozumieniu krótkoterminowych wahań. Tak dzieje się także teraz, gdy informacje, które w teorii powinny prowadzić do wzrostu cen złota, wywołują spadki. Najprawdopodobniej dzieje się tak, ponieważ część funduszy traktuje żółty metal tak samo jak pozostałe surowce przemysłowe i zamyka długie pozycje, widząc narastającą awersję do ryzyka. Tymczasem złoto jako bezpieczne aktywo powinno się cieszyć tym większym wzięciem, im gorzej prezentuje się otoczenie rynkowe.
Klasyczną informacją, która teoretycznie powinna wesprzeć ceny złota, była decyzja agencji Standard & Poor’s. S&P obniżyła perspektywę ratingu japońskiego długu, co przypomniało inwestorom, że japońskie obligacje niekoniecznie są „bezpieczną przystanią”, skoro zadłużenie rządu sięga 200% PKB. A mimo to ceny japońskich obligacji nieznacznie poszły w górę, jen umocnił się względem dolara, a złoto nieznacznie potaniało.
O godzinie 14:15 za uncję kruszcu płacono 1090,70 dolarów, czyli o 0,6% mniej niż w poniedziałek i tylko o 0,8% więcej niż w piątek popołudniem. Po blisko 2% taniały srebro, pallad, oraz platyna – czyli metale szlachetne znajdujące szerokie zastosowanie w przemyśle.
K.K.
REKLAMA
Inwestor utrzymujący długoterminową pozycję w złocie może mieć czasami trudności w zrozumieniu krótkoterminowych wahań. Tak dzieje się także teraz, gdy informacje, które w teorii powinny prowadzić do wzrostu cen złota, wywołują spadki. Najprawdopodobniej dzieje się tak, ponieważ część funduszy traktuje żółty metal tak samo jak pozostałe surowce przemysłowe i zamyka długie pozycje, widząc narastającą awersję do ryzyka. Tymczasem złoto jako bezpieczne aktywo powinno się cieszyć tym większym wzięciem, im gorzej prezentuje się otoczenie rynkowe.
Klasyczną informacją, która teoretycznie powinna wesprzeć ceny złota, była decyzja agencji Standard & Poor’s. S&P obniżyła perspektywę ratingu japońskiego długu, co przypomniało inwestorom, że japońskie obligacje niekoniecznie są „bezpieczną przystanią”, skoro zadłużenie rządu sięga 200% PKB. A mimo to ceny japońskich obligacji nieznacznie poszły w górę, jen umocnił się względem dolara, a złoto nieznacznie potaniało.
O godzinie 14:15 za uncję kruszcu płacono 1090,70 dolarów, czyli o 0,6% mniej niż w poniedziałek i tylko o 0,8% więcej niż w piątek popołudniem. Po blisko 2% taniały srebro, pallad, oraz platyna – czyli metale szlachetne znajdujące szerokie zastosowanie w przemyśle.
K.K.


Dodaj komentarz