W środę zarówno DIJA oraz S&P500 nie obroniły wzrostów z początku sesji i zakończyły dzień minimalnie pod kreską. Taki przebieg sesji można uważać za słabość strony popytowej, której pomagały lepsze od prognoz dane z gospodarki oraz taniejąca ropa.
Ten ostatni czynnik może grać rolę również dzisiaj, chociaż wczoraj doprowadził tylko do spadku notowań spółek naftowych. W czwartek notowania złota spadły do poziomu 122$ i są już o prawie 10% niższe niż podczas majowego szczytu.
Tańsza ropa może pomóc zwłaszcza liniom lotniczym oraz koncernom motoryzacyjnym. Na giełdzie we Frankfurcie walory GM drożeją o 1%, zaś akcje Forda zyskują na wartości 1,1%.
Może się też okazać, że w obliczu braku istotnych informacji z gospodarki amerykańscy inwestorzy będą chcieli po prostu przeczekać dzisiejszą sesję w oczekiwaniu na bardzo istotne piątkowe dane z rynku pracy.
Tymczasem o godzinie 13:30 kontrakty terminowe na indeks S&P500 zwyżkowały o 0,4%, osiągając wartość 1.383 pkt. O tyle samo rosły też kontrakty na Nasdaq.
K.K.



























































