O godzinie 20:15 Komitet Otwartego rynku opublikuje komunikat po swoim dwudniowym posiedzeniu. Praktycznie wszyscy analitycy spodziewają się pozostawienia stóp procentowych na poziomie 2%, jednak treść tej wiadomości będzie wnikliwie analizowana przez inwestorów, a jej interpretacja zapewne przesądzi o losach dzisiejszej sesji (a być może również kilku następnych).
Mimo tego początek handlu przyniósł dawno niewidziane wzrosty indeksów. Podobnie jak wczoraj drożeją spółki z sektora finansowego: akcje Bank of America i Citigroup zyskują na wartości po 2,6%, a kurs JP Morga rośnie o 2,8%.
O 2,5% zwyżkują także notowania firmy telekomunikacyjnej AT&T. Przyczyną jest raport analityków z biura maklerskiego Sanford C. Bernstein, którzy zalecili swoim klientom kupno tych walorów. Za to o 4% spada kurs Boinga – tutaj również kursem rządzą raporty analityków. Specjaliści z Goldman Sachs wydali bowiem spółce rekomendację „sprzedaj”.
Po czterdziestu minutach handlu Dow Jones zyskiwał 0,3%, osiągając wartość 11.848 pkt. Indeks S&P500 rósł o 0,75%, notując wynik 1.324 pkt. Nasdaq zwyżkuje o przeszło 1%, wspinając się na wysokość 2.392 pkt.
Tymczasem do zakupów akcji nie zachęcają opublikowane dziś dane makro: wartość zamówień na dobra trwałe pozostała w maju bez zmian względem kwietnia, ale już po wyłączeniu środków transportu spadła o 0,9% m/m. Kolejne słabe dane nadeszły też z rynku nieruchomości, gdzie spadła liczba sprzedanych domów. Jednak wszystkie te dane były zgodne z prognozami analityków i nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach.
K.K.































































