REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wzrostów na Wall Street dzień czwarty

2008-11-26 22:32
publikacja
2008-11-26 22:32
Dodaj Bankier.pl w Google
Nastroje konsumentów najsłabsze od 22 lat, indeks Chicago PMI najniższy od 1982 roku, wydatki konsumentów spadają najbardziej od 7 lat, a zamówienia na dobra trwałe dwa razy słabsze od oczekiwań. Po takich to wiadomościach nowojorskie indeksy wzrosły po przeszło 3%.

Ilość złych wiadomości, jakie dziś nadeszły na rynek, mogłaby wystarczyć do zapewnienia kilku dni silnych spadków na giełdach. Praktycznie wszystkie publikowane dziś raporty z gospodarki były zdecydowanie gorsze od oczekiwań, a wiele wskaźników (Chicago PMI, sprzedaż nowych domów, nastroje konsumentów) odnotowało wieloletnie minima. Jednakże nie ma co się o nich rozpisywać, ponieważ zostały one kompletnie zignorowane przez nowojorskich inwestorów. Nie miało znaczenia, że dane z przemysłu wskazują, że mamy do czynienia z największą recesją od kilku dekad – w końcu o takim scenariuszu na Wall Street mówi się już od kilku tygodni.

W środę przed Świętem Dziękczynienia Dow Jones wzrósł po raz czwarty z rzędu – tym razem o 2,91%, dochodząc do poziomu 8.726,61 pkt. Indeks S&P500 urósł o 3,35%, osiągając wartość 887,68 pkt. Nasdaq wystrzelił w górę o 4,60%, wspinając się na wysokość 1.532,10 pkt.

Głęboka (o 108 pb.) obniżka stóp procentowych w Chinach wywołała wzrosty na rynku surowcowym – ropa zdrożała aż o 7,8%. Notowania niektórych mniejszych firm z sektora energetycznego rosły w dwucyfrowym tempie. Jednak to nie spółki naftowe poprowadziły dzisiejszą zwyżkę – inwestorzy szczególnie chętnie kupowali bowiem firmy z sektora zaawansowanych technologii. Kurs Intela wzrósł o 6%, akcje Applied Material dały zarobić 11,7%, a notowania AMD zwyżkowały o 19,4%.

Jeszcze lepiej wypadł sektor finansowy: cena walorów Citigroup poszybowała w górę o 18,4%, a kurs AIG wzrósł o 10,2%. Wszystkich przebiły stojące na progu bankructwa koncerny motoryzacyjne: akcje General Motors zdrożały o 35,4%, zaś notowania Forda poszły w górę o 28,9%. Najwyraźniej wielu inwestorów znów uwierzyło w skuteczność wciąż niepewnej rządowej pomocy dla tych przedsiębiorstw.

Dzisiaj zarobili nawet posiadacze akcji spółek, które przedstawiły gorsze od oczekiwań wyniki za trzeci kwartał i obniżyły przyszłoroczne prognozy zysków. I choć walory sieci jubilerskiej Tiffany oraz producenta sprzętu rolniczego Deere & Co w trakcie sesji były przeceniane po prawie 10%, to obie firmy zakończył dzień na plusie. Jednym słowem rynek popadł w euforię – nikt nie chciał zostać bez akcji na początku zapowiadającego się Rajdu Św. Mikołaja.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~PIOTR
Jankesi też mają swojego "FON-a" hahahahaha!!!!! założenie, że za poł roku USA wyjdzie z kryzysu to nie jest optymizm - to jest euforia buhahahahaa! !! tam się dopiero zacznie przy najbliższych wynikach spółek .
wallstret to giełda sterowana przez kolesiów z FED i tyle - trzeba byc slepym zeby tego nie widzieć
~Obserwator1
Witam

Wszystkie wyjaśnienia wzrostów w Stanach są absurdalne. Powód jest jeden święto dziękczynienia - prezent dla inwestorów. Nasza giełda już wczoraj liczyła na ten prezent.
Grube ryby wiedzą co robią - całkowicie zmieniają nastroje na rynkach - po prostu mydlą oczy inwestorom.

Pozdrawiam
~cyklotron
ta sytuacja jest bardzo ciekawa
to jest paranoja
~Adam
giełda zawsze dyskontuje gospodarke z pół rocznym wyprzedzeniem
obecne wzrosty to zapowiedz wychodzenia gospodarki USA z recesji na przełomie II i III kwartału 2009
~Mike
Zmiennośc na poziomie naszych spółek groszowych na blue chipach w Stanach - naprawde ciekawe czasy - taka zmienność to raj dla traderów.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki