Ilość złych wiadomości, jakie dziś nadeszły na rynek, mogłaby wystarczyć do zapewnienia kilku dni silnych spadków na giełdach. Praktycznie wszystkie publikowane dziś raporty z gospodarki były zdecydowanie gorsze od oczekiwań, a wiele wskaźników (Chicago PMI, sprzedaż nowych domów, nastroje konsumentów) odnotowało wieloletnie minima. Jednakże nie ma co się o nich rozpisywać, ponieważ zostały one kompletnie zignorowane przez nowojorskich inwestorów. Nie miało znaczenia, że dane z przemysłu wskazują, że mamy do czynienia z największą recesją od kilku dekad – w końcu o takim scenariuszu na Wall Street mówi się już od kilku tygodni.
W środę przed Świętem Dziękczynienia Dow Jones wzrósł po raz czwarty z rzędu – tym razem o 2,91%, dochodząc do poziomu 8.726,61 pkt. Indeks S&P500 urósł o 3,35%, osiągając wartość 887,68 pkt. Nasdaq wystrzelił w górę o 4,60%, wspinając się na wysokość 1.532,10 pkt.
Głęboka (o 108 pb.) obniżka stóp procentowych w Chinach wywołała wzrosty na rynku surowcowym – ropa zdrożała aż o 7,8%. Notowania niektórych mniejszych firm z sektora energetycznego rosły w dwucyfrowym tempie. Jednak to nie spółki naftowe poprowadziły dzisiejszą zwyżkę – inwestorzy szczególnie chętnie kupowali bowiem firmy z sektora zaawansowanych technologii. Kurs Intela wzrósł o 6%, akcje Applied Material dały zarobić 11,7%, a notowania AMD zwyżkowały o 19,4%.
Jeszcze lepiej wypadł sektor finansowy: cena walorów Citigroup poszybowała w górę o 18,4%, a kurs AIG wzrósł o 10,2%. Wszystkich przebiły stojące na progu bankructwa koncerny motoryzacyjne: akcje General Motors zdrożały o 35,4%, zaś notowania Forda poszły w górę o 28,9%. Najwyraźniej wielu inwestorów znów uwierzyło w skuteczność wciąż niepewnej rządowej pomocy dla tych przedsiębiorstw.
Dzisiaj zarobili nawet posiadacze akcji spółek, które przedstawiły gorsze od oczekiwań wyniki za trzeci kwartał i obniżyły przyszłoroczne prognozy zysków. I choć walory sieci jubilerskiej Tiffany oraz producenta sprzętu rolniczego Deere & Co w trakcie sesji były przeceniane po prawie 10%, to obie firmy zakończył dzień na plusie. Jednym słowem rynek popadł w euforię – nikt nie chciał zostać bez akcji na początku zapowiadającego się Rajdu Św. Mikołaja.
K.K.




























































