Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberga spodziewają się, że w kwietniu chiński import miedzi będzie niższy niż w marcu. Według danych chińskiego urzędu celnego w pierwszym kwartale Chiny sprowadziły o 19% mniej metalu niż rok wcześniej. Tymczasem Państwo Środka jest największym na świecie konsumentem miedzi i gwałtowny wzrost chińskiego importu w ostatnich latach doprowadził do czterokrotnego wzrostu cen.
Równocześnie poprawia się sytuacja po stronie podażowej – największy producent czerwonego metalu, czyli chilijski koncern Codelco ma dzisiaj uruchomić wszystkie swoje kopalnie i rozpocząć normalne wydobycie. W skutek trwającego przez ostatnie 20 dni strajku pracowników kontraktowych Codelco ograniczyło wydobycie o 41%.
W rezultacie w środę przed południem w Londynie tona miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy kosztowała 8.490 dolarów, czyli o 0,4% mniej niż na wczorajszym zamknięciu notowań na LME.
Napływ gotówki na rynek metali przemysłowych ograniczany jest przez umacniającego się dolara, który czyni surowce droższymi dla inwestorów dysponujących innymi walutami. Bez większych zmian pozostały za to zapasy miedzi zgromadzone w składach LME – dzisiejszy raport pokazał 109 tys. ton, co jest uważane za bardzo niski poziom.
K.K.































































