Otwarcie sezonu wynikowego wśród blue chipów nie ożywiło samych indeksów. WIG20 o godzinie 11 traci 0,13%.


Jako pierwsza spółka z indeksu WIG20 wyniki za trzeci kwartał 2015 roku zaprezentowało Orange. Telekom wypracował 929 mln zł zysku EBITDA wobec 937,7 mln zł oczekiwanych przez analityków. Jak poinformowała spółka w raporcie, przychody grupy sięgnęły 2,971 mld zł - tu konsensus zakładał 2,948 mld zł. Zysk netto operatora wyniósł 110 mln zł wobec 105,9 mln zł konsensusu.
Orange wbrew obawom analityków telekom, który wyda miliardy na częstotliwości LTE, deklaruje wypłatę dywidendy. Będzie jednak niższa niż w 2014 roku.
Drugą spółką, która przekazała przed sesją raport akcjonariuszom, jest Orlen. Wyniki spółki okazały się słabsze od oczekiwań. PKN Orlen miał w III kwartale 795 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypadającego na akcjonariuszy jednostki dominującej, wynika z raportu spółki. Rok wcześniej zysk wynosił 538 mln zł. Ankietowani przez ISBNews analitycy prognozowali, że wyniesie 1,03 mld zł. Prognozy zawierały się w przedziale od 828 mln zł do 1,14 mld zł.
Te dwie spółki są najsłabszymi ogniwami indeksu. Żadna inna spółka nie traci więcej niż 1%. Ciężko jednak znaleźć blue chipy rosnące o więcej niż 1%. Są jedynie trzy takie podmioty, najlepszym z nich jest Polsat, który zyskuje 1,5%.

Zdecydowanie łatwiej znaleźć pozytywnego bohatera na szerokim rynku. Jest nim Ursus. Spółka podpisała wart 55 mln USD kontrakt na dostawę ciągników do Tanzanii.
Przeciwieństwem Ursusa na szerokim rynku jest IFC. Spółka ze stajni Mariusza Patrowicza traci 1/4 swojej wartości.
Adam Torchała




















