REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wpływy do ZUS nie zmalały mimo obniżki składki rentowej

2009-02-04 07:16
publikacja
2009-02-04 07:16
Dodaj Bankier.pl w Google

ZUS przygotował dla nas zestawienie wpływu ze składek do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2005–2008. Wynika z niego, że ubezpieczeni wpłacili do FUS w 2005 roku 85,5 mld zł, a rok później – 91,8 mld zł.

W 2007 roku, czyli pierwszym, w którym od lipca zmalała składka rentowa (o 3 pkt proc.), wpływy do FUS wyniosły rekordową kwotę 100,7 mld zł. Niewiele, do kwoty 98 mld zł, zmniejszyły się w 2008 roku. Mimo że przez cały ubiegły rok obowiązywała obniżka składki rentowej wynosząca kolejne 4 pkt proc. Przypomnijmy, że szacunki rządu mówiły, że w 2007 roku do FUS wpłynie o 3,5 mld zł mniej niż rok wcześniej, a w 2008 roku – 20,1 mld zł.

Paweł Wypych, były prezes ZUS, wskazuje, że dane dotyczące wpływów świadczą głównie o sile gospodarki, w momencie kiedy obniżane były składki. – Płace rosły w tempie ponad 10 proc. rocznie, powstało też ponad 1 mln nowych miejsc pracy – wskazuje Paweł Wypych.

Z danych GUS wynika, że na koniec 2006 roku pracowało 14,6 mln osób. W III kwartale ubiegłego roku – 16 mln osób, tj. o 1,4 mln więcej. Dane ZUS mówią o jeszcze większej poprawie. Na koniec 2006 roku w ZUS było ubezpieczonych 13,35 mln osób, a na koniec września 2008 r.

– 14,98 mln osób. W tym czasie przybyło więc prawie 1,7 mln ubezpieczonych – o 300 tys. więcej niż pracujących. – Te dane świadczą o tym, że obniżenie obciążeń fiskalnych i kosztów pracy przyczynia się do ograniczenia szarej strefy – mówi Paweł Wypych. Również Wiktor Wojciechowski z FOR wskazuje, że doświadczenia międzynarodowe dowodzą, że w momencie obniżania tzw. klina podatkowego ludzie wychodzą z szarej strefy.

– Podobnie mogło być u nas, o czym świadczy, że szybciej przybywało osób ubezpieczonych niż pracujących – mówi Wiktor Wojciechowski. Wskazuje jednak, że lepszy efekt mogłoby dać większe obniżenie obciążeń osób najmniej zarabiających. Wtedy ich pensje netto byłyby wyższe i zyskaliby jeszcze większą zachętę do wychodzenia z szarej strefy. Dodaje, że w ślad za obniżką składek rząd powinien obniżać wydatki FUS. – Dobrze, że część przywilejów emerytalnych została od tego roku wygaszona – ocenia Wiktor Wojciechowski.

FUS, którym administruje ZUS, dzieli się na cztery fundusze (emerytalny, rentowy, chorobowy i wypadkowy). Najwięcej pieniędzy w 2009 roku przeznaczy na emerytury (93,6 mld zł), renty (34,5 mld zł) oraz na dodatki do nich (4 mld zł), zasiłki chorobowe (5,3 mld zł), a także inne zasiłki i świadczenia (5,8 mld zł).

Gazeta Prawna 4.02.2009 (24) - str. 9

Bartosz Marczuk

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~xyz
najlepszy sposób na pobudzenie gospodarki - to ....zostawienie wiekszej ilosci pieniedzy ludzią - oni juz dobrze wiedza co z nia zrobic.
Niestety politycy uparcie zawsze robia odwrotnie - czyli wola zabierac, ciac i ograniczac i doprowadzac do jeszcze wiekszego marazmu gospodarczego ;(

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki