2010-09-02 11:17 Źródło: Mateusz Szymański - Bankier.pl
Wolontariat i fundraising pomogą polskim szkołom?
Idea wolontariatu w szkole kojarzy się zazwyczaj z grupą pomagającą w domach dziecka czy zbierającą pieniądze na schronisko dla zwierząt. Jednak czy w sytuacji, gdy placówki oświatowe są niedofinansowane, nie warto pomyśleć o tym, by wolontariusze pracowali również na potrzeby szkoły?
Takie działania z powodzeniem rozwijają się za oceanem. Wolontariuszy dzieli się zazwyczaj na dwie grupy - część pracuje bezpośrednio na rzecz szkoły, inni zajmują się fundraisingiem. Dla przykładu, w Arizona's Higley Unified School District działa sztab 3,5 tysiąca ochotników, którzy starają się pomóc nadrobić 10 mln dolarów straty, jaką szkoła zanotowała w ciągu ostatnich 2 lat. Praca na rzecz szkoły może przyjmować różne formy - począwszy od sadzenia drzewek, przez nadzorowanie przejścia dla pieszych do opieki nad szkolną stołówką lub biblioteką.
Duże znaczenie mają bezpośrednie dotacje, które udaje pozyskać się od rodziców uczniów.
W polskich szkołach takie działania, jeżeli nawet istnieją, nie mają charakteru zorganizowanego. Zdarza się co prawda, że rodzice sami malują szkolne ściany, a ci bardziej zamożni finansują autobus, który zawiezie dzieci na wycieczkę, wszystko to jednak działa na niewielką skalę. Okazyjnie organizowane kiermasze prac uczniów zapewniają jedynie skromne wsparcie (np. zakup drobnego wyposażenia do klasy).
Fundraiser potrzebny od zaraz
Skoro zbiórki na niewielką skalę nie są w stanie dać szkołom silnego zastrzyku gotówki, warto zwrócić się w stronę tych, którzy pieniądze mają. Na Podkarpaciu działa fundacja założona przez firmę UPS, która wspiera tamtejsze placówki oświatowe, między innymi szkołę podstawową w Sierakoścach. Wbrew obiegowej opinii biznesmeni nie stronią od dobroczynności. Sponsorzy rzadko jednak sami przychodzą do szkoły - dlatego ważne jest, by ktoś zajmował się ich poszukiwaniem. Być może na takie stanowisko uda się nawet znaleźć... wolontariusza.
A skoro przy nich jesteśmy, to warto uwzględnić wolontariat w ofercie dydaktycznej szkoły. W Polsce działa Fundacja na rzecz Collegium Polonicum, która rekrutuje studentów prowadzących nieodpłatne warsztaty dla uczniów. Zajęcia ze studentem z akademii medycznej czy muzycznej mogą być ciekawą alternatywą dla klasycznych kółek zainteresowań. Szukając osób do takiej współpracy warto zapukać też do drzwi... duszpasterstw akademickich, które zazwyczaj mają silną grupę wykształconej i chętnej do bezinteresownej pomocy młodzieży.
Mateusz Szymański
Bankier.pl
Zobacz też:
» Idzie wrzesień - czas rozbić skarbonkę
» Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy?
» Rozmowa Bankier.pl: Pieniądze widziane oczami dziecka
» Idzie wrzesień - czas rozbić skarbonkę
» Mamo, Babciu, ile odłożyłyście dla mnie pieniędzy?
» Rozmowa Bankier.pl: Pieniądze widziane oczami dziecka






Dodaj komentarz