REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wkrótce prąd w Polsce będzie należał do najdroższych w Europie

2009-01-22 06:15
publikacja
2009-01-22 06:15
Dodaj Bankier.pl w Google
Rozmawiamy z Bolesławem Jankowskim, wiceprezesem zarządu EnergSys.

Twierdzi pan, inaczej niż rząd, że grudniowe ustalenia szczytu UE w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego nie są dla Polski sukcesem, a wręcz, że są niekorzystne. Dlaczego?

– Zawartość pakietu klimatyczno-energetycznego oceniam jako niekorzystną dla Polski, szczególnie w zakresie handlu emisjami CO2. Długofalowo pakiet nie daje pewności, że po 2020 roku będziemy mogli sami dysponować wpływami ze sprzedaży przez rząd praw do emisji CO2, a chodzić będzie o ponad 30 mld zł rocznie. Z kolei wynegocjowane odstępstwa od ogólnych reguł handlu emisjami, które będziemy mogli stosować w latach 2013–2020, uważam za niewystarczające. Sądzę, że już niedługo energia elektryczna w Polsce będzie należała do najdroższych w Europie, a wtórne tego skutki, czyli osłabienie tempa rozwoju gospodarczego, będą istotne.

Rząd wywalczył jednak, że energetyka nie będzie musiała po 2012 roku kupować 100 proc. uprawnień do emisji CO2. To nie osłabi dynamiki wzrostu cen prądu?

– Elektrownie istniejące mają według rządu w 2013 roku otrzymać darmowe uprawnienia do 70 proc. emisji CO2, a później ten udział ma spadać – do zera w 2020 roku. Może to oznaczać wolniejszy wzrost cen energii niż w przypadku zakupu od 2013 roku 100 proc. uprawnień do emisji. Nie uważam jednak, że to jest pewne. Stare elektrownie będą emitować więcej CO2 niż nowe, ale będą mniej za to płacić i wobec tego jest pytanie, czy nowe elektrownie będą powstawać. Są dwie możliwości: albo nie będą budowane, bo będą niekonkurencyjne, albo ceny energii wzrosną tak, że będzie się opłacało stawiać nowe bloki obciążone zakupem 100 proc. uprawnień do emisji. Wtedy jednak gospodarce nic nie dadzą darmowe uprawnienia dla części energetyki, bo ceny prądu będą tak wysokie jak w przypadku zakupu wszystkich uprawnień na aukcjach. Nie jest też pewne, że na początek elektrownie dostaną za darmo te 70 proc. uprawnień.

Jak to nie jest pewne? Mogą dostać mniej?

– Żeby dostać darmowe uprawnienia, trzeba będzie spełnić wiele warunków. Jednym z nich jest przedstawienie do akceptacji Komisji Europejskiej planu inwestycyjnego, który ma obejmować modernizację elektrowni na kwotę maksymalnie zbliżoną do wartości darmowych uprawnień. Te 70 proc. uprawnień ma wartość około 15 mld zł, a w 2007 roku wszystkie inwestycje w sektorze prądu, ciepła i gazu były warte około 10 mld zł. Widać więc, że zbudowanie planu inwestycyjnego w energetyce na kwotę odpowiadającą wartości 70 proc. uprawnień przydzielanych dla elektrowni zawodowych będzie bardzo trudne. Jeśli nie damy rady tego zrobić, to darmowy przydział uprawnień będzie mniejszy, niż się spodziewamy. Poza tym trzeba będzie wykazać, że darmowe przydziały uprawnień nie naruszają zasad konkurencji, a nie wiem, czy to w ogóle jest wykonalne.

Czy na pewno - wskutek wynegocjowanych zmian zasad przydziału uprawnień do emisji CO2 w latach 2013–2020 - dostaniemy dodatkowe 60 mld zł z ich sprzedaży? Co tak naprawdę uzyskaliśmy w grudniu w Brukseli? Czy należało zawetować pakiet?

Rozmawiał Ireneusz Chojnacki

Więcej: Gazeta Prawna 22.01.2009 (15) – forsal.pl - str. A-5
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~ja
Nóż się w kieszeni otwiera jak coś takiego czytam.
Po co się w ogóle przejmować emisją CO2?
Po pierwsze CO2 nie jest toksyczny.
Po drugie człowiek ma znikomy wpływ na stężenie tego gazu w powietrzu. Siły natury tutaj rządzą.
Jak tak dalej pójdzie, to niedługo zaczną czardżować ludzi za oddychanie, bo przecież wydychają
Nóż się w kieszeni otwiera jak coś takiego czytam.
Po co się w ogóle przejmować emisją CO2?
Po pierwsze CO2 nie jest toksyczny.
Po drugie człowiek ma znikomy wpływ na stężenie tego gazu w powietrzu. Siły natury tutaj rządzą.
Jak tak dalej pójdzie, to niedługo zaczną czardżować ludzi za oddychanie, bo przecież wydychają CO2. Każdy dostanie 70% limitu za free jeśli spełni odpowiednie warunki, a za resztę będzie musiał słono zapłacić albo nie oddychać przez 4 miesiące w roku.
Widać nadszedł czas na przestawienie się na energię jądrową, Cała ta farsa z CO2 nie dotyczyłaby nas. Szkoda tylko że na takie przestawienie się potrzeba dziesięcioleci i że są tacy, którym nie podoba się to źródło energii.
Pozdroowki
~centurion z Galicji
Ciekawe pytania... Zwłaszcza drugie. Przed wojną w RP było kilka tysięcy małych elektrowni wodnych. I władzy nie przeszkadzało, że to czego właściciel nie zużyje to trafia do sieci energetycznej... W ubiegłym roku oglądałem program o machlojkach przy elektrowniach
wiatrowych... Jeśli jesteś małym podmiotem, nie dasz w łapę to
Ciekawe pytania... Zwłaszcza drugie. Przed wojną w RP było kilka tysięcy małych elektrowni wodnych. I władzy nie przeszkadzało, że to czego właściciel nie zużyje to trafia do sieci energetycznej... W ubiegłym roku oglądałem program o machlojkach przy elektrowniach
wiatrowych... Jeśli jesteś małym podmiotem, nie dasz w łapę to konsorcja, które wykupiły
tereny i... koncesje to cię zablokują i najwyżej sławojkę w ogródku będziesz mógł postawić.
Przecież te pasożyty to celowo utrzymują monopol. Najłatwiej jest odbiorcom energii podawać komunikaty że... znowu w górę... Tak też jest i z nasza pocztą i telekomunikacją...
~ksiezyc
1. co robiliscie przez ostatnie 20 lat poza wysyłką rachunków?
2. dlaczego lobby energetyczne zlikwidowało obowiązek odkupowania energii od elektorowni ekologicznych (np. wodnychna małych rzeczkach) a nasz super rząd tego nie zmienia?

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki