Najistotniejszym z punktu widzenia inwestorów w USA wydarzeniem jest dzisiejsze wygaśnięcie najpopularniejszych derywatów notowanych na giełdach. Piątek to tak zwany „dzień czterech wiedźm”. Oznacza to wygaśnięcie opcji kontraktów terminowych na indeksy giełdowe i akcje pojedynczych spółek oraz opcje na te same instrumenty finansowe. Dzień taki następuje w trzeci piątek marca, czerwca, września i grudnia.
Zazwyczaj „dzień czterech (lub trzech) wiedźm” wiąże się z podwyższoną zmiennością na światowych parkietach, co dla wielu inwestorów handlujących instrumentami w ciągu dnia może przynieść wyższe zyski lub też straty. Tak jest i dzisiaj. Po początkowych wzrostach nastąpiło zrównanie indeksów z poziomami wczorajszego zamknięcia i kolejne wzrosty. Ciężko w tym wypadku wróżyć dalszy rozwój wypadków.
Wśród informacji o spółkach szczególnie cenne wydają się te na temat rekomendacji dla poszczególnych przedsiębiorstw. Walory Procter & Gamble zwyżkowały o 3,5% po godzinie 16.30. Citigroup podwyższyło swoją rekomendację dla tej spółki z „trzymaj” do „kupuj”. Według Citigroup firma ta staje się bardziej agresywna i przygotowuje do odzyskania swoich udziałów w rynku. Akcje z Chevronu zyskały z kolei 1,9% dzięki zmianie zalecenia co do akcji spółki przez Credit Suisse.
Duża zmienność widoczna jest najlepiej na przykładzie najważniejszych indeksów giełdowych Stanów Zjednoczonych. Przed godziną siedemnastą indeksy zdążyły już zmienić kolor na czerwony, by później znowu się zazielenić. Standard & Poor’s 500 zwyżkował o 0,3% do 1068,2 punktów. Nasdaq Composite po wzroście o 0,1% znalazł się na poziomie 2129,4 punktów. Z kolei Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,4% do 9825,9 punktów.
TW




























































