Włoski Trybunał Konstytucyjny wyda dziś orzeczenie, od którego zależeć będzie przyszłość tamtejszego rządu. Wypowie się bowiem w sprawie jednego z procesów byłego premiera Silvio Berlusconiego, który wspiera koalicyjny gabinet Enrico Letty, ale w każdej chwili może się z tego wycofać
Chodzi o sprawę oszustw podatkowych, za którą Berlusconi już w dwóch instancjach skazany został na cztery lata więzienia. Podczas pierwszego procesu, 1 marca 2010 roku, były premier nie stawił się w sądzie, ponieważ zwołał na ten dzień posiedzenie rady ministrów. Sąd nie wziął tego pod uwagę i proces toczył się dalej.
Obrońcy ówczesnego szefa rządu skierowali sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Może on dziś
przychylić się do ich wniosku i kazać proces powtórzyć, co usatysfakcjonowałoby Berlusconiego, zwłaszcza, że zarzucane mu przestępstwo w końcu tego roku ulegnie przedawnieniu. Jeśli natomiast

trybunał uzna, że sąd w Mediolanie postąpił zgodnie z prawem, ugodzony do żywego Berlusconi może doprowadzić do kryzysu rządowego, odwołując swoich ministrów.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Marek Lehnert, Rzym/kry





























































