REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Waluty: Komentarz poranny FMCM

2007-12-31 09:27
publikacja
2007-12-31 09:27
Dodaj Bankier.pl w Google
Ostatni dzień starego roku rozpoczął się od dalszego osłabienia dolara, którego kurs względem euro wzrósł dziś w nocy w rejon kluczowego poziomu oporu zlokalizowanego w rejonie 1,4750. Wzrosty eurodolara sprzyjają oczywiście złotówce, która umocniła się dziś względem głównych walut. EURPLN spadł poniżej 3,59 natomiast USDPLN zbliżył się do poziomu 2,43.

Gwałtowne zmiany poziomu kursów walutowych w ostatnich dniach roku wynikają głównie z płytkości rynku, wynikającej z ograniczonej aktywności inwestorów w świąteczno-noworocznym okresie. W takich warunkach złe informacje z amerykańskiego, pierwotnego rynku nieruchomości opublikowane w piątek musiały dość znacznie przełożyć się na osłabienie dolara, tym bardziej, że ryzyko wzrosło także w wyniku eskalacji sytuacji Pakistanie po zabójstwie liderki opozycji, Benazir Brutto.

Wzrost EURUSD w rejon 1,4750 wydaje się jednak wyczerpywać impet rynku i nawet dzisiejszy wynik sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA nie powinien zbytnio zaszkodzić amerykańskiej walucie. Dane te zostaną opublikowane o godzinie 16:00, a do tego czasu nie poznamy żadnych istotnych informacji, co powinno być dodatkowym czynnikiem chłodzącym nastroje.

W rzeczywistości prawdziwy handel rozpocznie się w tym tygodniu 2 stycznia, gdy inwestorzy na całym świecie będą wracać na rynek, a dłuższa przerwa w ich aktywności powinna przełożyć się "głód gry" w nowym roku, co podobnie jak rok temu powinno przynieść odreagowanie wzrostów na rynku eurodolara.

Abstrahując od bieżącej sytuacji rynkowej chciałbym w dniu dzisiejszym w imieniu FMC Management złożyć serdeczne życzenia wszystkiego dobrego w nowym roku. Niech rok 2008 okaże się lepszy od kończącego się właśnie 2007, zwłaszcza w kwestii trafności decyzji inwestycyjnych.

Krzysztof Gąska

FMC Management

www.fmcm.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki