Rynek zagraniczny.
W dzisiejszym dniu nie poznamy żadnych istotnych danych ze świata. Na ruchy większości par walutowych wpływać więc będą długofalowe czynniki fundamentalne:
* zagrożenie obniżeniem ratingu kredytowego USA przez agencje ratingowe,
* wychodzenie inwestorów z inwestycji w zielonego jako bezpiecznej na czasy kryzysu,
* zagrożenie presją inflacyjną poprzez dodrukowywanie pieniędzy,
Opublikowany w czwartek 2 lipca 2009 roku majowy raport z amerykańskiego rynku pracy zwiększył zmienność rynku walutowego i doprowadził do większej nerwowości inwestorów. Z jednej strony dużo mniejsza od oczekiwań liczba osób zwolnionych w zeszłym miesiącu wpisała się w pozytywną serię informacji świadczących o stabilizacji gospodarki światowej. Z drugiej zaś strony wyższa od oczekiwań i najwyższa od 25 lat stopa bezrobocia w USA na poziomie 9,5% zaniepokoiła inwestorów. Jednak większość długoterminowych czynników fundamentalnych nie uległa zmianie co powinno sprzyjać w powrocie pary EUR/USD do wzrostów a obecny dynamiczny ruch na południe należy potraktować jako krótkotrwałą korektę.
Rynek polski.
Zawirowania na parze EUR/USD nie sprzyjają fundamentalnie uzasadnionemu powrotowi polskiej waluty do umacniania w krótkim terminie. Bardzo wysoka stopa bezrobocia w USA zaniepokoiła inwestorów, chociaż trudno upatrywać akurat w tej informacji głównej przyczyny pogorszenia się nastrojów na światowych rynkach kapitałowych w ostatni piątek. Taki poziom tej figury był bowiem łatwy do przewidzenia a spadek dynamiki zwolnień wpisał się w serię danych wskazujących na stabilizację gospodarki światowej.
Z tego powodu obecną słabość polskiej waluty należy w dalszym ciągu traktować jako przejściową a długoterminowe czynniki fundamentalne pozostają niezmiennie korzystne dla złotówki.
* lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne i jedna z niewielu w Europie dodatnia dynamika PKB,
* projekty infrastrukturalne związane z organizacją EURO 2012 stanowią wsparcie dla gospodarki,
* możliwa zmiana charakteru polityki monetarnej prowadzonej przez NBP,
* postępujący spadek światowej awersji do ryzyka.
Krótkoterminowymi czynnikami zagrożenia dla scenariusza spadkowego kursów polskich par walutowych jest między innymi powrót awersji do naszego regionu widoczny między innymi w porównaniu procentowej zmiany kursów walut w Europie Środkowo - Wschodniej a południowoafrykańskiego randa ( było to osłabienie odpowiednio o 6% oraz 3% w przypadku południowoafrykańskiej waluty). Nastąpiła kumulacja niekorzystnych informacji dotyczących weryfikacji polskiej ustawy budżetowej na rok bieżący (prawdopodobne zwiększenie deficytu budżetowego) wraz z kłopotami Łotwy ze sprzedażą obligacji skarbowych i brakiem możliwości sfinansowania potrzeb pożyczkowych tego nadbałtyckiego kraju.
Najprawdopodobniej udzielona przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy kolejna pożyczka ustabilizuje ponownie sytuację w naszym regionie a polska waluta ponownie zacznie zyskiwać na podstawie najlepszych w Europie fundamentów gospodarczych.
EURUSD
Para EUR/USD juz trzeci dzień z kolei przebywa w okolicach 1,3950, które okazują się być znaczącym wsparciem wynikającym z maksimów kilku świec o interwale dziennym. Jego przełamanie w terminie kilku kolejnych dni wydaje się być tylko kwestią czasu. Jeżeli tak się stanie to można prognozować podróż na południe do okolic 1,3750 gdzie znajduje się zgrupowanie zniesień Fibonacciego oraz szczyt poprzedniej fali wzrostowej.
W dłuższej, kilkutygodniowej perspektywie można spodziewać się można wędrówki w kierunku szczytu poprzedniej fali, która znajduje się w obrębie 1,47 i warunkować będzie dalsze losy tej pary walutowej.
Obserwować należy również średnie kroczące, które skłaniają się ku przecięciu sugerującemu otwieranie krótkich pozycji na parze EUR/USD.
USDPLN
Ostatnie 3 dni na tej parze walutowej upływają pod znakiem walki z okolicami 3,12. W kilkudniowej perspektywie oczekuje się jednak trwałego przełamania tej granicy i wędrówki w kierunku 3,08, gdzie znajduje się splot zniesień Fibonacciego oraz minima wielu świec o interwale dziennym. Zauważyć należy również, średnie kroczące, które skłaniają się ku przecięciu, co sygnalizowałoby dalsze spadki.
EURPLN
W przypadku EUR/PLN mamy do czynienia z dynamicznym atakiem na dość silny opór znajdujący się w okolicach 4,40 i wynikający z wczorajszych maksimów. W kilkudniowej perspektywie oczekuje się krótkotrwałego pokonania tego obszaru po czym spadku EUR/PLN w okolice 4,29, gdzie znajduje się szczyt fali spadkowej trwającej od 2005 roku oraz splot zniesień Fibonacciego. Należy mieć na uwadze fakt, że w przypadku, gdy eurodolar wybije się górą to spadki na parze EUR/PLN będą miały znacznie mniejszą dynamikę niż na USD/PLN.
GBPPLN
Na parze GBP/PLN w ciągu kilku ostatnich tygodni porusza się w trendzie horyzontalnym w zakresie 4,71-5,11. Dopóki wahania pozostają w tym zakresie nie ma podstaw do prognozowania jednostajnych ruchów w którąkolwiek ze stron. Należy mieć jednak na uwadze,że w dłuższym terminie z dużym prawdopodobieństwem kurs GBP/PLN będzie spadał aż do okolic 4zł.
AMB Consulting
Michał Wojciechowski- analityk rynków finansowych































































