W kwietniu ceny detaliczne w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 0,2% m/m i 3,9% r/r, co było rezultatem nieco niższym od prognoz ekonomistów. W rezultacie część inwestorów mogła odetchnąć z ulgą, ponieważ Fed nie będzie musiał w najbliższym czasie podnosić stóp procentowych.
Jednak radość ta może być przedwczesna, bowiem według rządowych danych w kwietniu aż o 0,7% m/m potaniały paliwa, redukując negatywny wpływ droższej żywności. Tymczasem w maju kurs ropy naftowej (a wraz z nim ceny na stacjach benzynowych) poszedł w górę już o ok. 15%.
Niemniej jednak po czterdziestu minutach handlu Dow Jones zyskiwał 0,7%, osiągając wartość 12.923,13 pkt. Indeks S&P500 rósł o 0,6%, notując wynik 1.412,04 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,8%, docierając w granice 2.515,24 pkt.
Wsparciem dla giełdowych indeksów był też raport kwartalny Freddie Mac, czyli wspieranej przez rząd spółki pomagającej w finansowaniu rynku nieruchomości mieszkaniowych. W pierwszym kwartale firma odnotowała stratę 151 mln dolarów, co okazało się wynikiem zdecydowanie lepszym od oczekiwań. W rezultacie akcje Freddie Mac drożeją o 8,4%.
K.K.































































