Na godzinę przed rozpoczęciem notowań na Wall Street inwestorzy zapoznają się z marcowym wskaźnikiem cen producentów (PPI), które według prognoz ekonomistów wzrosły w marcu o 0,4% m/m. Natomiast już jutro na rynek nadejdą dane o cenach detalicznych (CPI).
Mimo że w ostatnim czasie dane o bieżącej inflacji były ignorowane nie tylko przez giełdowych inwestorów, ale także przez Rezerwę Federalną, to ewentualny wzrost tego wskaźnika znowu przywoła na początek komentarzy słowo „stagflacja”. Tymczasem połączenie rosnących cen ze spowolnieniem gospodarczym zazwyczaj okazywało się zabójczą kombinacją dla giełdowych indeksów.
Mniejsze znaczenie będą też miały raporty na temat koniunktury w przemyśle w regionie Nowego Jorku (NY Empire State Index) oraz na rynku nieruchomości (indeks NAHB).
Dużo większy wpływ będą miały zapewne kolejne raporty ze spółek – dzisiaj swoimi wynikami za pierwszy kwartał pochwalą się Intel, Johnson & Johnson oraz firmy z sektora finansowego: Washington Mutual, State Street Corp., U.S. Bancorp i M&T Bank Corp.
Rezultaty giełdowych spółek mogą mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu dzisiejszej sesji, tym bardziej że ostatnio inwestorzy mocno rozczarowali się wynikami General Electric i Wachovia Corp., a takie firmy jak AMD i UPS ostrzegły przed pogorszeniem wyników.
Na dwie godziny przed rozpoczęciem sesji w Nowym Jorku niewielkie spadki notował rynek terminowy. Futures na indeks S&P500 zniżkowały o 3,8 pkt., zaś kontrakty na Dow Jones’a zniżkowały o 36 punktów.
K.K.



























































