2010-01-22 23:42 Źródło: Bankier.pl
Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa
W piątek amerykańskie giełdy drugi dzień z rzędu odnotowały dwuprocentowe spadki i po raz trzeci z rzędu zakończyły dzień na czerwono – to najsilniejsza korekta od marca 2009 roku. Ponownie najsilniejsza wyprzedaż dotknęła spółki z sektora finansowego.
W tym tygodniu amerykańskie giełdy zachowały się zgodnie z prawami fizyki: im mocniej dociskano sprężynę przesadzonych wzrostów, ty mocniejsza była spadkowa korekta. W ciągu zaledwie trzech dni indeks S&P500 spadł o prawie 5,5%, notując najniższy kurs zamknięcia od listopada 2009.
Dziś najbardziej niepokojąca była reakcja inwestorów na „lepsze od oczekiwań” wyniki kwartalne kilku blue chipów. Zarówno Google jak i American Express zdołały przebić prognozy analityków, co nie uchroniło ich akcjonariuszy przed sporymi stratami: notowania AmEx-u zanurkowały o 8,5%, zaś kurs technologicznego giganta spadł o 5,7%. Albo więc inwestorzy w pośpiechu realizowali zyski, albo realne oczekiwania odnoście wyników kwartalnych były zbyt wyśrubowane.
Za to w gronie 30 największych spółek pozytywnie wyróżniły się walory General Electric oraz McDonald’s Corp. – obie firmy pokazały tylko nieznacznie wyższe od prognoz zyski, lecz mimo to zdołały zakończyć dzień na plusie. Co jednak nie uchroniło głównych indeksów przed dotkliwymi stratami: S&P500 spadł o 2,2%, zatrzymując się dopiero na poziomie 1091,76 pkt. Nasdaq obniżył się o 2,7%, zaś Dow Jones zniżkował o 2,1% - to trzecia z rzędu sesja, w której indeks amerykańskich blue chipów stracił ponad sto punktów.
W skali całego tygodnia S&P500 poszedł w dół o 3,9%, Nasdaq cofnął się o 3,6%, zaś Dow Jones o 4,1%. Najlepiej o nastrojach panujących na Wall Street świadczy indeks zmienności VIX, który w ciągu trzech sesji podskoczył o 55%, co jest najsilniejszym wzrostem od 2007 roku.
Drugi dzień z rzędu inwestorzy masowo pozbywali się akcji największych banków. To konsekwencja wczorajszego wystąpienia prezydenta Baracka Obamy, który de facto wypowiedział wojnę finansistom z Wall Street. Propozycje rządu USA idą bowiem w kierunku przywrócenia regulacji z lat 1933-99, gdy bankowość inwestycyjna była rozdzielona od działalności depozytowo-kredytowej. Dziś znana analityk Meredith Whitney uznała, że regulacje zaproponowane przez Obamę „dramatycznie” zmniejszyłyby zyski banków.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
W tym tygodniu amerykańskie giełdy zachowały się zgodnie z prawami fizyki: im mocniej dociskano sprężynę przesadzonych wzrostów, ty mocniejsza była spadkowa korekta. W ciągu zaledwie trzech dni indeks S&P500 spadł o prawie 5,5%, notując najniższy kurs zamknięcia od listopada 2009.
Dziś najbardziej niepokojąca była reakcja inwestorów na „lepsze od oczekiwań” wyniki kwartalne kilku blue chipów. Zarówno Google jak i American Express zdołały przebić prognozy analityków, co nie uchroniło ich akcjonariuszy przed sporymi stratami: notowania AmEx-u zanurkowały o 8,5%, zaś kurs technologicznego giganta spadł o 5,7%. Albo więc inwestorzy w pośpiechu realizowali zyski, albo realne oczekiwania odnoście wyników kwartalnych były zbyt wyśrubowane.
Za to w gronie 30 największych spółek pozytywnie wyróżniły się walory General Electric oraz McDonald’s Corp. – obie firmy pokazały tylko nieznacznie wyższe od prognoz zyski, lecz mimo to zdołały zakończyć dzień na plusie. Co jednak nie uchroniło głównych indeksów przed dotkliwymi stratami: S&P500 spadł o 2,2%, zatrzymując się dopiero na poziomie 1091,76 pkt. Nasdaq obniżył się o 2,7%, zaś Dow Jones zniżkował o 2,1% - to trzecia z rzędu sesja, w której indeks amerykańskich blue chipów stracił ponad sto punktów.
W skali całego tygodnia S&P500 poszedł w dół o 3,9%, Nasdaq cofnął się o 3,6%, zaś Dow Jones o 4,1%. Najlepiej o nastrojach panujących na Wall Street świadczy indeks zmienności VIX, który w ciągu trzech sesji podskoczył o 55%, co jest najsilniejszym wzrostem od 2007 roku.
Drugi dzień z rzędu inwestorzy masowo pozbywali się akcji największych banków. To konsekwencja wczorajszego wystąpienia prezydenta Baracka Obamy, który de facto wypowiedział wojnę finansistom z Wall Street. Propozycje rządu USA idą bowiem w kierunku przywrócenia regulacji z lat 1933-99, gdy bankowość inwestycyjna była rozdzielona od działalności depozytowo-kredytowej. Dziś znana analityk Meredith Whitney uznała, że regulacje zaproponowane przez Obamę „dramatycznie” zmniejszyłyby zyski banków.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~lokalny 2010-01-26 01:17
- Nie ma obaw do paniki, ja tam jestem spokojny o moje srodki na funduszach z noble. Gielda ma to do siebie ze pracuje poprzez spadki i wzrosty
- Re: Trzeci dzień spadków w Ameryce Autor: tf_pelek 2010-01-24 12:00
- @marko Z tą realizacją zysków chodzi o to, że jak większe grono inwestorów dojdzie do wniosku, że zarobilo już dość i nie ma sesnu trzymać akcji dalej postanawia je sprzedać (czyli zrealizować wyprac (..)
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~MN 2010-01-24 11:50
- Do don karlos chlopaku ty chyba sie za duzo forum naczytales walka 2000pkt haha.Zobaczysz juz w srodku tyg bedzie odbicie i to na skale walke o szczyty.Musisz poznac troche psychologi gieldy zreszta (..)
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~nowabeema 2010-01-24 09:06
- ...zapinam pasy i lece do gory
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~don karlos 2010-01-23 19:34
- na mój ogląd, to trzeba się poważnie liczyć z tym, że jeszcze w styczniu będzie walka poniżej 2000 ptk na wig20 i futures
- Re: Trzeci dzień spadków w Ameryce Autor: ~ia 2010-01-23 19:00
- Dnia 2010-01-23 o godz. 00:39 ~marko napisał(a): > moze mi ktos wytlumaczy jak to na spadkowej sesji realizuje > sie zyski?Pomijajac tych co graja na spadki Myślę, że w artykule chodzi o tych,kt (..)
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~pl 2010-01-23 18:53
- No nareszcie jak gielda padnie to i zlotowka znajdzie swoje miejsce
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~ziutek 2010-01-23 13:59
- pierwszy raz obama mi sie podoba , a moze banki opowiedzialyby jak wykorzystano gigantyczne dotacje? kazdy chcialby grac za cudze a po wtopie leciec do budzetu po kase
- Re: Trzeci dzień spadków w Ameryce Autor: ~OBAMA 2010-01-23 10:05
- a nie mógł zacząć ukracać za tydzień gdybym się pozbył tych mich perełek musiał akurat teraz to powiedzieć
- Wall Street: najsilniejsza korekta od marca 2009 r. trwa Autor: ~ten 2010-01-23 09:58
- To jak chce przywrocic regulacjie z tmatych lat moze skonczyc jak Kenedy bo ponoc tez chcial ukrucic praktyki monopolu i sterowania za plecow politykami



Dodaj komentarz