2009-10-29 12:41 Źródło: Bankier.pl
Wall Street modli się o dobry odczyt PKB
Tylko satysfakcjonująca dynamika amerykańskiego PKB może dziś pomóc giełdowym bykom, które w trakcie ostatnich sesji dokonały bezładnego odwrotu. Dziś wynikami nie zachwyciły kolejne blue chipy.
W efekcie wczorajszych spadków indeks S&P500 znalazł się na najniższym poziomie od dwóch tygodni i wymazał większość październikowych wzrostów. Rynek wszedł w fazę korekty i teraz inwestorzy zastanawiają się czy to tylko lokalna zadyszka czy też początek korekty trwających od marca wzrostów. Jak na razie bardziej prawdopodobny wydaje się jednak ten pierwszy scenariusz.
Ale dziś sporo mogą zmienić wstępne dane na temat amerykańskiego PKB. Ekonomiści średnio prognozują wzrost gospodarczy rzędu 3,2% w ujęciu zanualizowanym po regresie o 0,7% w poprzednim kwartale. Ale wczoraj eksperci z Godlman Sachs zrewidowali swe prognozy z 3% na 2,7%. Oczekiwania pozostałych uczestników ankiety Bloomberga wahają się od 2% do 4,8%.
Oprócz danych z Departamentu Handlu równie istotne mogą się okazać komunikaty ze spółek. Optymistów mogły zaniepokoić słowa prezesa Royal Dutch Shell, który oczekuje słabego popytu na ropę i powolnego ożywienia w globalnej gospodarce. Przed dzisiejszą sesją wynikami za trzeci kwartał pochwali się także amerykański Exxon Mobile.
Inwestorzy mogą być za to rozczarowani rezultatami przedstawionymi przez firmę Office Depot. Ta największa w USA sieć handlująca materiałami biurowymi odnotowała głębszy od oczekiwań spadek sprzedaży (o 17%) i stratę netto na poziomie 413 mln $. Aż 27-procentowy regres w obrotach zaprezentowała Motorola rozmijając się z prognozami analityków o 100 mln $. Nawet defensywny Procter & Gamble nie uniknął 6-procentowego spadku sprzedaży.
To właśnie malejące przychody giełdowych spółek stały się ostatnio głównym powodem do zmartwień dla inwestorów. Bowiem cóż z tego, że korporacje ostro tną koszty i chwalą się zyskami, skoro popyt na ich produkty pozostaje słaby. W długim terminie nie będzie przecież oczekiwanej poprawy wyników bez wyższych obrotów.
Jednakże przed rozpoczęciem czwartkowej sesji nastroje inwestycyjne są umiarkowanie optymistyczne, a rynek liczy przynajmniej na korekcyjne odbicie. O godzinie 12:40 kontrakty terminowe na indeks S&P500 notowano o 0,3% powyżej wczorajszego zamknięcia.
K.K.
W efekcie wczorajszych spadków indeks S&P500 znalazł się na najniższym poziomie od dwóch tygodni i wymazał większość październikowych wzrostów. Rynek wszedł w fazę korekty i teraz inwestorzy zastanawiają się czy to tylko lokalna zadyszka czy też początek korekty trwających od marca wzrostów. Jak na razie bardziej prawdopodobny wydaje się jednak ten pierwszy scenariusz.
Ale dziś sporo mogą zmienić wstępne dane na temat amerykańskiego PKB. Ekonomiści średnio prognozują wzrost gospodarczy rzędu 3,2% w ujęciu zanualizowanym po regresie o 0,7% w poprzednim kwartale. Ale wczoraj eksperci z Godlman Sachs zrewidowali swe prognozy z 3% na 2,7%. Oczekiwania pozostałych uczestników ankiety Bloomberga wahają się od 2% do 4,8%.
Oprócz danych z Departamentu Handlu równie istotne mogą się okazać komunikaty ze spółek. Optymistów mogły zaniepokoić słowa prezesa Royal Dutch Shell, który oczekuje słabego popytu na ropę i powolnego ożywienia w globalnej gospodarce. Przed dzisiejszą sesją wynikami za trzeci kwartał pochwali się także amerykański Exxon Mobile.
Inwestorzy mogą być za to rozczarowani rezultatami przedstawionymi przez firmę Office Depot. Ta największa w USA sieć handlująca materiałami biurowymi odnotowała głębszy od oczekiwań spadek sprzedaży (o 17%) i stratę netto na poziomie 413 mln $. Aż 27-procentowy regres w obrotach zaprezentowała Motorola rozmijając się z prognozami analityków o 100 mln $. Nawet defensywny Procter & Gamble nie uniknął 6-procentowego spadku sprzedaży.
To właśnie malejące przychody giełdowych spółek stały się ostatnio głównym powodem do zmartwień dla inwestorów. Bowiem cóż z tego, że korporacje ostro tną koszty i chwalą się zyskami, skoro popyt na ich produkty pozostaje słaby. W długim terminie nie będzie przecież oczekiwanej poprawy wyników bez wyższych obrotów.
Jednakże przed rozpoczęciem czwartkowej sesji nastroje inwestycyjne są umiarkowanie optymistyczne, a rynek liczy przynajmniej na korekcyjne odbicie. O godzinie 12:40 kontrakty terminowe na indeks S&P500 notowano o 0,3% powyżej wczorajszego zamknięcia.
K.K.
- Re: Wall Street modli się o dobry odczyt PKB Autor: ~morswin 2009-10-29 13:17
- Oczekiwania chyba zbyt optymistyczne-3,2% ?
- Re: Wall Street modli się o dobry odczyt PKB Autor: ~jbl 2009-10-29 13:14
- 13.30
- Wall Street modli się o dobry odczyt PKB Autor: ~obserwator 2009-10-29 13:10
- o ktorej ten odczyt?
- Wall Street modli się o dobry odczyt PKB Autor: ~sen 2009-10-29 12:57
- Modlić to naslezy sie o zdrowie a nie o kasę - co za idiotyczny nagłówek



Dodaj komentarz