Po czwartkowej niezbyt głębokiej przecenie piątek na nowojorskich giełdach zapowiada się bardzo niepewnie. Po pierwsze rynek czeka na wystąpienie publiczne Bena Bernanke, które może mieć spory wpływ na decyzje inwestorów. Po drugie dziś wygasają marcowe serie giełdowych kontraktów terminowych i opcji.
Na początku sesji ze względu na utrzymujące się relatywnie wysokie ceny surowców drożeją akcje spółek wydobywczych i hutniczych.
Z drugiej strony inwestorów mógł zaniepokoić najnowszy komunikat FDIC (instytucja gwarantująca depozyty w amerykańskich bankach). FDIC straciła 10,7 mld dolarów na sprzedaży przejętego w ubiegłym roku banku IndyMac. Bank ten zbankrutował z powodu załamania na rynku obligacji zabezpieczonych kredytami hipotecznymi. Może się okazać, że FDIC będzie potrzebowała więcej kapitału na ratowanie kolejnych regionalnych banków.
Jednak po niespełna pół godzinie handlu indeks rósł o 0,4%, osiągając wartość 787 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,8%, notując wynik 1.495 pkt. Dow Jones po wzroście o 0,4%, znalazł się na poziomie 7.428 pkt.
K.K.





























































