We wtorek Europejczycy kończyli handel, gdy w Nowym Jorku notowano umiarkowane wzrosty. W związku z tym giełdowe indeksy Starego Kontynentu zakończyły dzień nad kreską. Jednak późniejsze wahania cen akcji na Wall Street zakończone zwyżką w ostatnich minutach handlu wzbudziły wiele wątpliwości.
Nastrojów nie poprawiły też wyniki sesji w Azji, gdzie główne giełdy odnotowały spadki w granicach 1%, zaś indeksy w Seulu i Dżakarcie obniżyły się o prawie 2%. Optymizm panował tylko w Szanghaju, gdzie rynek odrobił wtorkowe straty, zyskując dziś 6%.
W efekcie po 30 minutach na głównych giełdach Europy przeważały umiarkowane spadki. Londyński FTSE100 zniżkował o 0,8%, schodząc do poziomu 4.176 pkt. Niemiecki DAX tracił 0,3%, notując wynik 4.564 pkt. Paryski CAC40 spadał o 0,7%, osiągając wartość 3.195 pkt.
Główny indeks giełdy we Frankfurcie w dół ciągną notowania banku Hypo Real Estate, które zniżkują o prawie 4%. Akcje Credit Suisse tanieją o 2,4%, zaś wycena brytyjskiego HSBC malaje o 3,5%.
Słabo zachowują się także spółki surowcowe: kurs BHP Billiton spada o 2,7%, walory Xstraty są przeceniane o 5,1%, zaś papiery Rio Tinto przynoszą stratę 2,8%.
K.K.































































