Opublikowany wczoraj protokół z marcowego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku pokazał bardzo pesymistyczne nastawienie członków FOMC, którzy spodziewają się dwóch kwartałów ujemnej dynamiki PKB Stanów Zjednoczonych. Niektórzy obawiają się też długotrwałej i poważnej recesji. W rezultacie wzrosły oczekiwania na cięcia stóp procentowych o kolejne 50 pkt. bazowych, lecz kurs dolara nie zareagował na te spekulacje.
Reakcja może być za to na dzisiejsze wystąpienie Bena Bernanke, który będzie odpowiadał na pytania senatorów w sprawie nadzwyczajnych działań Rezerwy Federalnej podczas ratowania Bear Stearns. Chociaż szef Fed-u zapewne nie powie niczego nowego, to jego słowa są zawsze uważnie analizowane przez inwestorów i często wpływają na notowania dolara.
Mieszane dane nadchodzą także z rynku hipotecznego. Wczoraj analityków zaskoczył większy od oczekiwań spadek indeksu NAR, który obrazuje liczbę podpisanych umów na zakup nieruchomości. Z drugiej strony dzisiejsze dane Mortgage Bankers Association pokazały zaskakujący wzrost liczby udzielonych kredytów mieszkaniowych, co może świadczyć o pewnej poprawie w tym segmencie. Należy jednak pamiętać, że są to dane tygodniowe i z ostatecznymi wnioskami trzeba jeszcze poczekać.
W środę o godzinie 14:30 rynek walutowy wyceniał euro na 1,5730 dolarów, czyli o 0,2% wyżej niż na wczorajszym zamknięciu kwotowań. Względem jena amerykańska waluta osłabiła się o 0,1%, schodząc do poziomu 102,48 jenów.
K.K.






























































