Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-04-11 07:30 Źródło: POLSKA Gazeta Krakowska

POLSKA Gazeta Krakowska

Szukamy all inclusive, bo wychodzi taniej


Ceny niższe nawet o jedną trzecią, darmowe wycieczki fakultatywne, hotel dla dziecka gratis - tego typu zachęty przygotowują biura podróży, żeby zachęcić nas do wykupienia zagranicznych wczasów, choćby w ofercie last minute. Ten rok jest inny niż dwa poprzednie. Kryzys spowodował, że boimy się rezerwować urlopy na kilka miesięcy przed sezonem.


- Na rynku trwa w tej chwili wojna nerwów o to, kto dłużej wytrzyma: czy touroperatorzy bez klientów, czy klienci bez urlopu - opisuje Bartłomiej Kołcz, właściciel biura Happy Ticket pośredniczącego w sprzedaży wycieczek zagranicznych. Jeszcze w ubiegłym roku już w pierwszym kwartale biura podróży miały wykupioną ponad jedną trzecią ofert. Nie zmieniło się jedno - nadal szukamy ofert all inclusive, czyli hoteli o wysokim standardzie z kilkoma posiłkami dziennie i napojami, także alkoholowymi, wliczonymi w cenę - wynika z najnowszego raportu spółki Travelplanet.pl, największego w Polsce internetowego biura podróży.

- Spodziewam się, że w tym roku biura podróży sprzedadzą nawet o 40 proc. więcej wycieczek w ofercie last minute niż rok temu - mówi Agnieszka Wójciak, szefowa centrum rezerwacji w Traveplanet.pl. - Już obecnie wyraźnie widać, że klienci czekają z podjęciem decyzji o wyjeździe na zagraniczne wakacje. Jeżeli zachowają pracę i pensje, to pojadą na wakacje - tłumaczy.

Jak podkreślają przedstawiciele branży turystycznej, rynek w tej chwili praktycznie zamarł. Ich zdaniem organizatorzy wyjazdów, którym nie udało się jak do tej pory sprzedać wystarczającej liczby wycieczek w ofercie first minute (zwykle jest to 40 proc. całej oferty), tuż przed sezonem będą zmuszeni do radykalnych kroków, żeby pozyskać klientów. - Część biur podróży zbyt optymistycznie zakładała w tym roku nawet 100-procentowy wzrost liczby wyjazdów - podkreśla Agnieszka Wójciak. - Jeżeli do sezonu nie uda im się zmniejszyć liczby zakontraktowanych miejsc w samolotach czy hotelach, wystawią oferty last minute i będą sprzedawać wycieczki po kosztach, by choć w części odzyskać zainwestowane pieniądze - tłumaczy.

Najbardziej zdesperowani, którym nie uda się odwołać imprez czy miejsc w samolotach, obok zniżek będą proponować np. darmowe wycieczki fakultatywne, darmowe zakwaterowanie dla dziecka itp. - To, do czego nie mogą dopuścić touroperatorzy, to puste miejsca w samolotach i puste pokoje w hotelach, za które i tak będą musieli zapłacić - podkreśla Bartłomiej Kołcz. Walkę o klientów powoli już zaczyna być widać. Jeszcze przed rokiem propozycje first minute w biurach podróży kończyły się w marcu. Polegają na tym, że klient za wykupienie wycieczki na kilka miesięcy przed wylotem dostaje kilkunastoprocentową zniżkę. Teraz cały czas można je spotkać w ofercie touroperatorów. Triada, największe na rynku biuro, wprowadziła właśnie nowy katalog z cenami nawet o jedną trzecią niższymi od tych, które figurowały jeszcze miesiąc temu.

Nie oznacza to jednak wcale, że na wakacje polecimy w tym roku taniej niż w ubiegłym. Wszystko przez słaby kurs złotego, co wpłynęło przede wszystkim na skok cen czarterów lotniczych. W ubiegłym roku za dwutygodniowy pobyt w Egipcie, w 5-gwiazdkowym hotelu w wersji all inclusive, trzeba było zapłacić ok. 2,3 tys. zł za osobę. Teraz, po zniżkach, ceny i tak wahają się w okolicach 3 tys. zł. To oznacza, że 3-osobowa rodzina, planując dzisiaj dwutygodniowy urlop, musi się liczyć z kosztem rzędu ok. 9-10 tys. zł.

Dlatego w tym roku do łask zaczną wracać tańsze kierunki. To np. Bułgaria, która dla Polaków wciąż jest bardzo tania. Po boomie, jaki przeżyła na początku tego wieku, została trochę zapomniana przez naszych turystów. - Ale hitem sezonu będą wyspy greckie. Naszym zdaniem wyjdą na pierwsze miejsce wśród kierunków najchętniej wybieranych na urlop przez Polaków - uważa Agnieszka Wójciak. - W ten sposób Grecy pokonaliby czteroletnią dominację krajów arabskich. Na trzecim miejscu zapewne pozostanie Turcja, ale już Tunezję może z czwartego wyprzeć Bułgaria.

Nie zmieni się jedno, niezależnie od kraju nasze preferencje pozostaną bez zmian. Będziemy szukali hoteli w standardzie czterech lub pięciu gwiazdek z ofertą all inclusive. Jak pokazuje raport, w ciągu ostatnich kilku lat Polacy coraz mniej liczą się z kosztami wyjazdów, stawiając przede wszystkim na komfort: od 2005 roku wybór standardu all inclusive wzrósł ponad dwukrotnie. W ubiegłym roku prawie 60 proc. turystów wybrało hotele 4- i 5-gwiazdkowe z ofertą wszystko w cenie. - Będąc na wakacjach, chcemy skorzystać nie tylko z urozmaiconych posiłków, darmowego leżaka na plaży czy drinków przy basenie, ale także mieć do dyspozycji karnety do hotelowego spa czy na sporty wodne - wyjaśnia Agnieszka Wójciak. Bo jeśli już za coś płacimy, to chcemy mieć z przytupem i z przyświstem.

POLSKA Gazeta Krakowska
Łukasz Pałka


Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.





250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: