„Od stycznia indeks giełdy szanghajskiej zyskał 50 proc. Każdego dnia indeks w Szanghaju i Shenzhen bije nowy rekord. W zeszłym tygodniu indeks Shanghai Composite przekroczył po raz pierwszy 4 tys. pkt. A wielkość obrotu akcjami na obu chińskich giełdach sprawia, że i Hongkong, i Tokio, azjatyckie giganty, wyglądają dziś przy nich jak pigmeje. Chińczycy wybierają oszczędności z kont i kupują za nie akcje. Niektórzy zaciągają długi i liczą na to, że je spłacą z zysków. Nabywców akcji jest już 92 mln. Ekonomiści mają na to tylko jedno słowo – szaleństwo” - czytamy w Gazecie Wyborczej.
„Na świecie giełdy w Szanghaju i Shenzhen nie budzą zaufania. Są prawie całkowicie zamknięte dla obcych inwestorów i nieprzejrzyste. Ich specyfika na tym się nie kończy - na światowych giełdach dominują duzi gracze, na chińskich drobni. Tyle że jest ich masa. Inwestują emeryci, gospodynie domowe, robotnicy, kucharze. Liczą na większe pieniądze, które pozwolą zapłacić za studia czy operację. Maklerzy wiedzą dobrze, że przy pierwszych sygnałach krachu duży inwestor sprzedaje. Drobny czeka, wierząc, że kurs jeszcze pójdzie w górę. A chiński posiadacz akcji wykalkulował, że rząd nie dopuści do krachu przed Igrzyskami w Pekinie. Mają być sukcesem i nic nie może go popsuć” podkreśla Gazeta Wyborcza.
Gra na giełdzie to dla Chińczyków jedyna szansa na dobre ulokowanie oszczędności. Chińskie banki oferują bardzo niskie oprocentowanie lokat (na poziomie 2,5 proc.), ceny mieszkań znacząco podrożały w efekcie spekulacji na rynku nieruchomości, dlatego nie powinno dziwić, że obecnie każdego dnia na giełdach w Szanghaju i Shenzhen zakładanych jest 200-300 tys. nowych rachunków maklerskich. O tym że chińskiej gospodarce grozi przegrzanie mówi się od miesięcy. Chińskie władze zapewniają, że panują nad gospodarką i że będzie ona schładzana, ale próby powstrzymania mieszkańców Chin przed lokowaniem wszystkich oszczędności w giełdzie mijają się na razie z celem.
Więcej informacji na ten temat w dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w artykule Marii Kruczkowskiej „W Chinach szykuje się krach?”
































































