REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Strefa euro znajduje się w poważnej sytuacji

2011-09-21 16:53
publikacja
2011-09-21 16:53
Dodaj Bankier.pl w Google

21.09. Warszawa (PAP) - Strefa euro znajduje się w poważnej sytuacji, Polska czuje się odpowiedzialna za znalezienie dróg wyjścia z tego kryzysu - powiedział w środę minister finansów Jacek Rostowski. Poinformował, że zapisany w projekcie polskiego budżetu deficyt w wysokości 35 mld zł nie zmieni się.



"Strefa euro znajduje się w poważnej sytuacji, co jak wiemy mogłoby grozić kryzysem nawet dla całej Unii Europejskiej. Polska - jako prezydencja Unii Europejskiej, ale także jako duży kraj członkowski - również czuje się odpowiedzialna za znalezienie dróg wyjścia z tego kryzysu" - podkreślił na konferencji prasowej, zorganizowanej przed czwartkowym spotkaniem ministrów finansów grupy G20 w Waszyngtonie, szef resortu finansów.

"Będziemy chcieli naszym globalnym partnerom z G20 - gdzie będziemy się wypowiadać w imieniu całej Unii Europejskiej - powiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, że Europa w obliczu kryzysu stanęła wobec wyboru i wybrała większą integrację gospodarczą" - podkreślił. Wyjaśnił, że dowodem na to jest kompromis, jaki został osiągnięty we Wrocławiu, który pozwoli na przyjęcie przez UE nowego ładu gospodarczego.

"I w ramach strefy euro, i w ramach Unii Europejskiej są państwa, które dobrze sobie radzą z kryzysem. Takim państwem jest Polska" - zaznaczył. Dodał, że "koordynacja polityki gospodarczej państw w ramach G20 (...) jest ważna i potrzebna, aby ograniczyć nierównowagi, które występują między poszczególnymi kontynentami czy regionami świata, takimi jak Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Chiny, Ameryka Południowa".

Co się dzieje
ze strefą euro?

Według ministra inspiracją współpracy na poziomie światowym mogą być niektóre rozwiązania przyjęte przez UE w ramach nowego ładu gospodarczego, czyli tzw. sześciopaku. Powiedział, że wzorem dla działań G-20 mogą i powinny być na przykład mechanizmy ostrzegawcze, które zapisano w sześciopaku, dotyczące nierównowagi makroekonomicznej.

Wakacje na giełdzie

Rostowski powiedział, że jest pewien, iż na forum (G -20) niektóre kraje poruszą temat podatku od międzynarodowych transakcji finansowych. Zaznaczył, że UE jest podzielona w tej kwestii, a "Polska nie ma specjalnie interesu w jedną czy drugą stronę", a "najważniejsza rzecz, aby takie działania nie były puste".

Minister wyraził też opinię, że Polska przyczyniła się już do dialogu na szczeblu światowym przez zaproszenie amerykańskiego sekretarza skarbu Timothy Geithnera do Wrocławia na spotkanie ECOFIN.

Dodał, że podczas szczytu G-20 zwróci także uwagę na zawartą w ubiegłym tygodniu umowę między największymi bankami centralnymi, dotyczącą wzajemnego zapewnienia płynności. Jego zdaniem, powinna ona być wzorem dla państw UE, jeśli chodzi o zaufanie.

"Nie byłoby normalne, gdyby Amerykanie przez swój bank centralny okazywali Europie większe zaufanie niż my wewnątrz UE i kraje strefy euro są w stanie okazywać sobie nawzajem" - powiedział Rostowski.

9711

Minister, pytany o projekt przyszłorocznego budżetu zapewnił, że maksymalny zapisany w nim deficyt (35 mld zł) nie zmieni się. Dodał, że nieco wyższy niż prognozowano będzie poziom długu publicznego do PKB.

"Jeśli chodzi o relację długu do PKB na przyszły rok, to ona będzie +leciutko+ wyższa niż przewidywaliśmy. Wynika to z osłabienia złotego i to uwzględnimy. Innych znaczących różnic - zresztą ta różnica też nie będzie znacząca - w projekcie budżetu ani w strategii nie będzie" - zaznaczył minister finansów.

Zgodnie z Wieloletnim Planem Finansowym Polska planuje ograniczyć dług publiczny liczony metodologią krajową do 52,7 proc. PKB w 2011 roku, 51,9 proc. w 2012 roku, 50,6 proc. w 2013 roku oraz 49,7 proc. w 2014 roku.

Rostowski dodał, że ministerstwo nie zmienia też założeń co do przyszłorocznego wzrostu PKB. "Budżet jest na tyle konserwatywny, że nawet trochę niższy wzrost w przyszłym roku nie wpłynąłby na projekcję deficytu budżetowego, szczególnie że przewidujemy obecnie, iż wynik na ten rok będzie lepszy, niż przewidywaliśmy wcześniej" - dodał szef resortu finansów.

Ocenił, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest bardziej konserwatywny i pesymistyczny, jeśli chodzi o poziom polskiego deficytu sektora finansów publicznych niż Ministerstwo Finansów (w swojej wtorkowej prognozie MFW poinformował, że deficyt w 2012 r. wyniesie 3,8 proc. PKB - PAP). "Nasz cel to 2,9 proc." - powiedział minister.

Poinformował, że resort finansów ma obecnie na rachunku budżetowym ok. 50 mld zł, mimo że zazwyczaj o tej porze roku jest to między 7 a 12 mld zł.



Minister był też pytany o lokaty rządu w bankach zagranicznych. W opublikowanym 12 września "Bilansie płatniczym w lipcu 2011 r." Narodowy Bank Polski napisał, że "polskie inwestycje za granicą zwiększyły się o 1 mld 929 mln euro. Rząd zwiększył swoje aktywa zagraniczne z tytułu lokat w bankach za granicą o 3 mld 6 mln euro, podczas gdy sektor przedsiębiorstw zmniejszył je o 1 mld 9 mln euro".

Rostowski zapewnił, że rząd nie ulokował żadnych pieniędzy w banku zagranicznym, "tym bardziej nie po to, aby ratować jakikolwiek bank zagraniczny".

Dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji z NBP Marcin Kaszuba wyjaśnił, że dane miesięczne o bilansie płatniczym są jedynie danymi wstępnymi i zdarza się, że bywają korygowane w następnej rundzie sprawozdawczej.

"Zgodnie z informacją potwierdzoną przez korektę danych sprawozdawczych za sierpień jeden z banków dokonał błędnej klasyfikacji standardowych operacji bankowych dotyczących złożonego w nim depozytu przez Ministerstwo Finansów. Dokonana korekta danych wskazuje, że rząd nie posiada depozytów w bankach nierezydenckich. Korekta wyżej wymienionych operacji zostanie dokonana w terminie publikacji miesięcznego bilansu płatniczego za wrzesień" - poinformował Kaszuba. (PAP)

dol/ wkr/ mmu/ drag/ gma/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~ttttt
vincent juz tylko,parenascie dni bedziesz nam kity wciskal ,ty jestes gorszy niz kolodko.
~bari
Rostowski i szukanie dróg wyjścia, facet żyje w jakiejś Nibylandii, stale w korytarzu ministrów strefy euro i on chce radzić, a może ktoś by go zatrudnił skoro taki geniusz finansów, jakoś chętnych brak.
~Rock i Feller
odpowiedzialni za tą sytuację są tylko BANKSTERZY ! I jak zwykle wspomaganie pejsów kasą plebsu ! A i tak lud ciemny z podnietą zagłosuje na "bandę czworga" Czy PO czy PIS czy SLD albo PSL i tak przej....e !
~Leszek
inflacja, wzrost gospodarczy na 2012 są nierealne.
~humidorek
Nas "strefa euro" nie dotyczy, niby dlaczego mamy się "czuć odpowiedzialni" za nią?! Liżemy już tyłki ameryce, która jest największym okupantem i mordercą w dziejach ludzkości, napadając niewinnw kraje, by zabrać im złoto, ropę i gaz. Co mamy w zamian? Jedyny w Unii Europejskiej zakaz wjazdu do USA bez wiz! Liżemy Nas "strefa euro" nie dotyczy, niby dlaczego mamy się "czuć odpowiedzialni" za nią?! Liżemy już tyłki ameryce, która jest największym okupantem i mordercą w dziejach ludzkości, napadając niewinnw kraje, by zabrać im złoto, ropę i gaz. Co mamy w zamian? Jedyny w Unii Europejskiej zakaz wjazdu do USA bez wiz! Liżemy tyłki Unii Europejskiej, "czujemy się odpowiedzialni" i co mamy w zamian? Jak euro spada to złotówka jeszcze bardziej (najbardziej w regionie dla ścisłości). Ile jeszcze?! Ja nie chcę, by za moje pieniądze komukolwiek pomagać! Nam nikt nie pomógł w ważnych sprawach od ponad 100lat! (obalenie komunizmu nie było pomocą dla nas, tylko dla zachodnich koncernów, które zyskały 40mln nowych konsumentów złaknionych kolorowych bzdur z metalu i plastyku)!
~Obywatel K.
Jak mawiał I Sekretarz...
Pomożecie ?
... nie macie wyjścia Kochani :)
~Leszek
Radosne zadłużanie Polski przez ostatnie 4 lata bedzie bardziej bolesne dla Polaków niż problemy Euro, doskonale to widać po słabosci nie euro nie dolara ale złotówki.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki