2012-01-29 11:09 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Strajk generalny sparaliżuje Belgię podczas szczytu UE
W Belgii rozpocznie się wieczorem strajk generalny. Zorganizowały go 3 największe centrale związkowe w proteście przeciwko planowanym cięciom w wydatkach i polityce oszczędnościowej, narzuconej przez Unię Europejską.
Od 22 będzie wstrzymywany ruch autobusów i pociągów. Życie w Belgii zostanie jednak sparaliżowane jutro - w dniu europejskiego szczytu w Brukseli. Nie będą jeździć pociągi, także te międzynarodowe do Paryża i Londynu, autobusy, tramwaje, a w Brukseli również metro. Międzynarodowe lotnisko w Brukseli spodziewa się kłopotów, choć nie jest na razie w stanie powiedzieć, która z 260 firm zdecyduje się wziąć udział w strajku. Zamknięte mają być urzędy, banki i poczty.
To ostatni dzwonek. Musimy powiedzieć NIE oszczędnościom, temu ma służyć ten strajk - powiedziała Caroline Copers, sekretarz generalna flamandzkiego związku zawodowego ABVV. Belgijski rząd planuje w tym roku oszczędności w wysokości 13 miliardów euro, by wypełnić zalecenia Komisji Europejskiej i zredukować nadmierny deficyt. Premier Elio Di Rupo próbował jeszcze odwieść związki zawodowe od strajku. Rozumiem wyrażane obawy, ale reformy przeprowadzane przez rząd są niezbędne, by utrzymać wypłaty świadczeń socjalnych i płynność finansową w budżecie - mówił premier.
To będzie drugi w ostatnim czasie strajk generalny w Belgii. Poprzedni, zorganizowany 22 grudnia, sparaliżował prawie cały kraj.
IAR
Od 22 będzie wstrzymywany ruch autobusów i pociągów. Życie w Belgii zostanie jednak sparaliżowane jutro - w dniu europejskiego szczytu w Brukseli. Nie będą jeździć pociągi, także te międzynarodowe do Paryża i Londynu, autobusy, tramwaje, a w Brukseli również metro. Międzynarodowe lotnisko w Brukseli spodziewa się kłopotów, choć nie jest na razie w stanie powiedzieć, która z 260 firm zdecyduje się wziąć udział w strajku. Zamknięte mają być urzędy, banki i poczty.
To ostatni dzwonek. Musimy powiedzieć NIE oszczędnościom, temu ma służyć ten strajk - powiedziała Caroline Copers, sekretarz generalna flamandzkiego związku zawodowego ABVV. Belgijski rząd planuje w tym roku oszczędności w wysokości 13 miliardów euro, by wypełnić zalecenia Komisji Europejskiej i zredukować nadmierny deficyt. Premier Elio Di Rupo próbował jeszcze odwieść związki zawodowe od strajku. Rozumiem wyrażane obawy, ale reformy przeprowadzane przez rząd są niezbędne, by utrzymać wypłaty świadczeń socjalnych i płynność finansową w budżecie - mówił premier.
To będzie drugi w ostatnim czasie strajk generalny w Belgii. Poprzedni, zorganizowany 22 grudnia, sparaliżował prawie cały kraj.
IAR
- Belgia strajkuje przeciwko polityce oszczędnościowej Unii Autor: ~gdfkljl,m 2012-01-29 12:40
- wszyscy muszą wstac z kolan i pokazac tej p....j mafii że to już koniec



Dodaj komentarz