REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spektakularny spadek kursu eurodolara

2008-08-08 23:53
publikacja
2008-08-08 23:53
Dodaj Bankier.pl w Google
Kurs euro zanotował w piątek spektakularny spadek do dolara, jakiego rynek nie widział od ośmiu lat. Notowania wspólnej waluty obniżyły się dziś do dolara niemal o 2% spadając do najniższego poziomu od sześciu miesięcy.

Rynek walutowy wciąż znajduje się pod wpływem czwartkowych informacji z konferencji prasowej prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Tricheta. Stwierdził on w czwartek, że wzrost gospodarczy w Europie będzie w najbliższych okresach nieco słabszy, a inflacja zacznie się obniżać dopiero w przyszłym roku. Z wypowiedzi prezesa ECB nie wynikało natomiast, żeby ECB miał w najbliższym czasie podwyższyć stopy procentowe, o czym inwestorzy byli dość mocno przekonani jeszcze przed czwartkowym posiedzeniem. Taka interpretacja wypowiedzi prezesa ECB wyzwoliła wśród inwestorów tendencje do sprzedaży euro kosztem dolara. W rezultacie euro notowane zakończyło notowania w tym tygodniu na poziomie 1,5017, czyli niemal o 2% niżej, niż wynosiło czwartkowe zamknięcie. Jeszcze wczoraj po południu kurs eurodolara znajdował się na poziomie 1,5479, czyli o ponad 3% wyżej.

W ciągu dzisiejszych notowań kurs eurodolara przejściowo znalazł się nawet poniżej poziomu 1,5 i wynosił 1,4999.

Do inwestorów docierają coraz wyraźniejsze wieści o zwalniającej światowej gospodarce. Do wczorajszych słów Tricheta odnoszących się do strefy euro, doszły dziś ostrzeżenia japońskiego rządu, że gospodarka tego kraju może znaleźć się w recesji oraz znaczny spadek cen nieruchomości w Wielkiej Brytanii.

Analitycy, wskazując na to, dlaczego przemówienie Tricheta na czwartkowej konferencji prasowej było tak ważne, zwracają uwagę na to, że wygłoszone przez niego uwagi były kompletnie nieoczekiwane przez rynek. Wszyscy spodziewali się zapowiedzi zaostrzania polityki monetarnej w strefie euro, tymczasem nic takiego z ust prezesa ECB nie padło. Tymczasem FED najprawdopodobniej stopy zacznie podnosić. W ten sposób zmniejszy się spread pomiędzy oprocentowaniem euro i dolara, co działa na korzyść amerykańskiej waluty.

Specjaliści od analizy technicznej wskazują, że na wykresie eurodolara miało miejsce ważne wydarzenie – kurs przebił od góry 200-sesyjną średnią, która przebiega na poziomie 1,5225. Kurs eurodolara nie zamykał się poniżej tej średniej od marca 2006 roku.

Euro traciło sporo także do japońskiego jena. Na zakończenie piątkowych notowań euro było słabsze w stosunku do jena o 1,2%, a kurs euro wynosił 165,48 jenów. Dolar zyskał do jena niemal 0,8% i był notowany na poziomie 110,18 jenów. Spore straty zanotował w piątek funt szterling. Brytyjska waluta osłabła w stosunku do dolara o 1,2% do poziomu 1,9201.

M.D.
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~jee
Wszystkiemu winni są masoni spekuła i cykliści !
~Mosiek
Oraz ja i moje programy skalpujące.
~jerry ueberaktiv
Kituś - bajduś, po prostu spekulanci (ci co operują milionami dolarów lub Euro ) mający oprócz waluty magazyny z ropą naftową zobaczyli, że teraz mozna zarobić za fryko. Zrealizuja zyski z lokat, sprzedadzą lokalna walutę kupując dolara (np. w Polsce po roku inwestuja 1 mln $ i majac 5 % odsetek, łącznie z różnicą kursu zarabia Kituś - bajduś, po prostu spekulanci (ci co operują milionami dolarów lub Euro ) mający oprócz waluty magazyny z ropą naftową zobaczyli, że teraz mozna zarobić za fryko. Zrealizuja zyski z lokat, sprzedadzą lokalna walutę kupując dolara (np. w Polsce po roku inwestuja 1 mln $ i majac 5 % odsetek, łącznie z różnicą kursu zarabia się ok. 110 tys $. Po prostu zobaczyli, że już niżej dolara nie da sie zdusić i pora odbić się od dna. Kiedy zgaśnie zniocz olimpijski i ochłonie rynek z paniki sytuacja wróci do normy tylko niektórzy zyskaja (Ci co ciągają za sznurki) a inni (tacy maluczcy jak my) stracą. Na nafcie też nie stracą spekulując (teraz wyprzedją zapasy aby zbić cenę i umocnić dolara) bo mniej dolarów za baryłkę, przy drożejącym dolarze nie oznacza straty. Jerzeli drukarnie zielonego bankotu nadal bedą pracowały na trzy zmiany i ine zakończy się wojaczka w iraku to za 4-5 tygodni kurs eur/dol wróci do poprzedniej wartości, chyba że inny czynnik spowoduje efekt wahadła (wybór prezydenta w USA + zmiana polity + spekulacje rekinów - bo oni zarabiaja na kazdej raptownej zmiane kursu - będć poinformowanymi i częściowo, lobbując powodując te zmiany). Wypowiedzi europejskich ministrów i finansistów są tylko drobinką pomagajacą w spekulacji.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki