REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spada presja na wzrost cen

2009-09-15 09:00
publikacja
2009-09-15 09:00
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych w dalszym ciągu spada. Wskazuje to na silną tendencje do wolniejszego wzrostu cen w kolejnych miesiącach roku. Chcąc zachować konkurencyjność firmy znacznie ograniczyły koszty, co stwarza możliwości redukcji lub przynajmniej wolniejszego wzrostu cen. Sprzyja temu umacniający się złoty oraz niższe wykorzystanie mocy produkcyjnych.

Spośród dziewięciu składowych wskaźnika żadna nie działa obecnie w kierunku wzrostu inflacji. Przedsiębiorcy w ostatnim półroczu redukowali koszty funkcjonowania swych firm. Koszty w przeliczeniu na jednego zatrudnionego w sektorze przedsiębiorstw spadają od początku roku, przy czym skala ich redukcji w ostatnich dwóch miesiącach jest znacznie silniejsza od tej z początku roku.


Szacunki wskazują, że od początku roku koszty pracy w przedsiębiorstwach spadły średnio o około 7%. Przyczyniły się do tego redukcje zatrudnienia oraz wolniejszy wzrost płac. Jeszcze silniejszą tendencję obserwujemy w przypadku kosztów wytwarzania w przeliczeniu na jednostkę produktu. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym obniżaniu tej kategorii kosztów jest korzystny dla importerów kurs złotego, który pozwala taniej niż w ubiegłym roku kupować niezbędne do produkcji komponenty.

Ograniczanie kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, niezbędne w warunkach słabej koniunktury pozwala konkurować ceną. Stąd też w ostatnich miesiącach menadżerowie przedsiębiorstw coraz rzadziej przewidują wzrost cen oferowanych produktów. W ciągu ostatniego roku niemal trzykrotnie zmniejszył się odsetek przedsiębiorców podnoszących ceny na swe produkty a blisko dwukrotnie wzrósł udział tych przedsiębiorstw, które je obniżają. W najbliższych miesiącach tendencje te prawdopodobnie będą się pogłębiały, zwłaszcza że coraz tańsze towary importowane silnie konkurują z towarami krajowych producentów.

Ceny importu zazwyczaj reagują z kilkumiesięcznym opóźnieniem na zmiany trendu kursu złotego. Tak też się stało tym razem. Złoty zyskuje na sile od marca br., ceny importu zaczęły spadać dopiero od maja i w najbliższych miesiącach tendencja te będzie najprawdopodobniej kontynuowana. Nawet gdyby złoty nie umacniał się tak szybko jak w ostatnim czasie, to zmiana struktury importu jaka zachodzi ostatnio znajdzie swój wyraz w wolniejszym wzroście ich cen. Przedsiębiorstwa bowiem ograniczają swe plany inwestycyjne, tym samym mniej importują maszyn i urządzeń.

Od kilku miesięcy obserwujemy stabilizację cen usług transportu i magazynowania. Impuls związany z podwyżką cen energii na początku roku stopniowo wygasa. Wzrost cen ropy na światowych rynkach nie przełożył się jak do tej pory na wzrost tej kategorii cen, choć można spodziewać się, że wraz z postępującym na świecie ożywieniem gospodarczym ceny surowców będą rosły.

Wolniejszemu wzrostowi inflacji sprzyja również perspektywa ograniczenia popytu krajowego w drugiej połowie roku. W pierwszym półroczu popyt wewnętrzny nie wykazywał silnej tendencji do kurczenia się. Płace rosły w tempie przewyższającym wskaźnik inflacji, zaś kredyt konsumpcyjny zarówno bankowy jak i zaciągany za pośrednictwem kart kredytowych załamał się dopiero w drugim kwartale br. W miarę wygaszania prac sezonowych, wzrostu liczby osób bez pracy oraz zacieśniania polityki kredytowej przez banki, popyt krajowy będzie się kurczył, co zmusi producentów i pośredników do dalszej redukcji cen.

Maria Drozdowicz
www.biec.org
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~ksiezyc
A co z informacją o wykupie kontraktów na złoto przez producentów i wyjściu z rynku "zakładów" przez złoto?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki