W ubiegłym tygodniu inwestorzy postanowili zrealizować pokaźne zyski osiągnięte na rynkach surowcowych. Umacniał się dolar, taniała ropa naftowa i metale przemysłowe, lecz najbardziej na wartości straciły metale szlachetne - dwucyfrowe spadki cen złota i srebra w ujęciu tygodniowym robiły spore wrażenie.
Jednakże po Wielkanocy dolar gwałtownie osłabł względem euro, co automatycznie przełożyło się na wyższy popyt na surowce. W efekcie w górę poszły wyrażone w dolarach ceny złota i srebra.
O godzinie 12:40 w Londynie za uncję złota płacono 932,68 dolarów, czyli o 2,2% więcej niż na wczorajszym zamknięciu notowań. Srebro zyskiwało na wartości 3,7%, osiągając cenę 17,62 dolarów za uncję.
Wydaje się, że zaufania do złotego metalu jeszcze nie odzyskali inwestorzy indywidualni. W posiadaniu największego ETF-u inwestującego w złoto - StreetTracks Gold - było wczoraj 634,06 ton złotego kruszcu, czyli o 3 tony mniej niż na koniec ubiegłego tygodnia.
K.K.
























































