Wczoraj Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe bez zmian na poziomie 2%, przy czym komentarz do tej decyzji okazał się wyjątkowo mało jastrzębi. W efekcie rynki finansowe zrewidowały swoje poglądy na temat szybkiej podwyżki stóp procentowych w USA, co osłabiło dolara – kurs EUR/USD po raz pierwszy od 9. czerwca osiągnął poziom 1,57$.
Słabszy dolar podnosi ceny surowców w nim wyrażone, ponieważ aktywa te stają się wówczas tańsze dla inwestorów dysponujących innymi walutami. Poza tym część funduszy traktuje lokatę w surowce jako zabezpieczenie przed spadkiem kursu dolara.
W rezultacie w Londynie przed południem tona miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy kosztowała 8.412 dolarów i była o pół procent droższa niż na zamknięciu wczorajszych notowań na LME.
W czwartek o 425 ton (0,4%) wzrosły też zapasy czerwonego metalu znajdujące w składach londyńskiej giełdy. Obecnie wynoszą one 123 tys. ton i są o 38% niższe niż na początku roku i o 15 tys. ton wyższe od minimum odnotowanego w końcówce kwietnia.
K.K.































































