Złoty zaczął się umacniać w lutym tego roku, kanał trendu spadkowego ciągle obowiązuje i nie widać powodu, dla którego miałoby być inaczej. Skoro mniej więcej od marca obserwujemy poprawę na światowych rynkach finansowych, znaczy to, że mamy apetyt na ryzyko, a wtedy z kolei kupuje się walutę krajów rozwijających się. Świat dostrzegł, że Polska zachowuje się obecnie lepiej niż pozostała część Europy - komentuje Piotr Kuczyński.