Pod wpływem spekulacji, że na dzisiejszym posiedzeniu Fed po raz ostatni w tym roku obniży stopy procentowe, dolar umacnia się względem euro i funta, co czyni surowce droższymi dla posiadaczy tych walut. To z kolei skłania do realizacji zysków w całym sektorze: oprócz miedzi tanieją też metale szlachetne oraz ropa naftowa.
„Odwrócenie sentymentu napędzane przez mocniejszego dolara i tańszą ropę może prowadzić do dalszego spadku cen. Metale przemysłowe stały się ofiarą tego ogólnego zjawiska” – powiedział agencji Bloomberga John Reade, główny analityk rynku metali w londyńskim oddziale UBS AG.
Poza tym w swoim codziennym raporcie londyńska giełda po raz pierwszy od dłuższego czasu odnotowała wzrost zapasów miedzi o 875 ton. Obecnie w składach LME znajduje się 110,5 tys. ton czerwonego metalu, co jest uznawane za bardzo niską wartość.
W środę przed południem na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy płacono 8.520 dolarów, czyli o 0,8% mniej niż na zamknięciu wczorajszych notowań.
K.K.



























































